Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Była dyrektor władysławowskiego gimnazjum wygrała sądową batalię o odszkodowanie

11:35, 18.11.2016 Aktualizacja: 17:56, 20.10.2025
Skomentuj Była dyrektor władysławowskiego gimnazjum wygrała sądową batalię o...

SądApelacyjny w Poznaniu wydał właśnie wyrok, który nakazuje KrzysztofowiZającowi, wójtowi Władysławowa, przeprosić byłą dyrektor gimnazjum Ninę Liperti wypłacić jej odszkodowanie. Musi przyznać, zarówno w mediach, jak i podczassesji, że rozpowszechniał na jej temat nieprawdziwe informacje.

NinaLipert zakończyła pracę dyrektora Gimnazjum we Władysławowie w 2012 roku.Odeszła w atmosferze oskarżeń. Było ich wiele. – Po kolei obalałam zarzuty. Najpierw, że złamałam dyscyplinę finansową,dalej udowodniłam, że zarządzenie wójta było niezgodne z prawem – mówi NinaLipert. Kiedy już jej się udało, wniosła sprawę o ochronę dóbr osobistych izadośćuczynienie od Krzysztofa Zająca.

Kolejnymi zarzutami była mojaantykatolicka postawa i dyskryminacja młodzieży – mówi była dyrektor. Wszystko na podstawie pisma zredagowanegoprzez ówczesnego radnego, a obecnie przewodniczącego władysławowskiej rady,Macieja Czaję, który notabene dzieci w gimnazjum nie miał. 34 podpisanych ponim mieszkańców, informuje wójta, że dyrektor Lipert dyskryminuje wiarękatolicką! Rzekomo rok wcześniej nie zwolniła uczniów z zajęć szkolnych, by mogliuczestniczyć we mszy świętej podczas rekolekcji. A do tego z oficjalnej stronyinternetowej szkoły zniknęła informacja dotycząca spraw związanych z nauczaniemkatechezy. – Domagano się wyciagnięciakonsekwencji służbowych i poinformowania o tym kuratorium, czyli po prostuwyrzucenia mnie z pracy. To pismo stało się flagą, podstawą dla wójta dozwolnienia mnie – mówi była dyrektor. Jak się okazuje, informacja o religiize strony internetowej nie zniknęła, a rekolekcje odbywały się normalnie,dzieci były w kościele.

8listopada Sąd Apelacyjny w Poznaniu potwierdził wyrok konińskiej Temidy. NinaLipert wygrała. Teraz Krzysztof Zając musi przeprosić za nieprawdziwe treści,które rozpowszechniał pod adresem Niny Lipert, dokładny tekst przeprosin maodczytać podczas najbliższej sesji i zamieścić w mediach. Z własnej, niegminnej kasy, Krzysztof Zając musi też wyłożyć 20 tysięcy złotych odszkodowaniai koszty sądowe, w sumie 26.287 zł.

NinaLipert zamierza teraz oskarżyć o zniesławienie radnego Macieja Czaję. – To on spreparował to pismo, pod którympodpisało się kilkudziesięciu mieszkańców. Niech i oni się teraz wstydzą, bopodpisali kłamstwa – mówi Nina Lipert.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%