W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
book&coffee

Kazimierz Biskupi


Na ławie oskarżonych dwaj koledzy. Rozpoczął się proces w sprawie śmierci 58-latka

2019-02-18 13:27:11
Na ławie oskarżonych dwaj koledzy. Rozpoczął się proces w sprawie śmierci 58-latka

W Sądzie Okręgowym w Koninie rozpoczął się proces w sprawie makabrycznej śmierci 58-letniego mieszkańca Kazimierza Biskupiego, którego ciało znalezione zostało 29 grudnia 2017 roku w przydrożnym lesie w Kamienicy. Dzisiaj na ławie oskarżonych zasiadło dwóch 57-letnich mężczyzn, którym prokuratura zarzuciła pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Żaden z nich nie przyznał się do winy.

O zwłokach leżących w lesie powiadomiła policję mieszkająca niedaleko kobieta. – Oficerowi dyżurnemu powiedziała, że przyszedł do niej sąsiad i stwierdził, iż jego kolega nie żyje, a zrobił to inny kolega – informowała wówczas konińska policja.

Marek B. i Dariuszowi Ł. usłyszeli zarzut zabójstwa i zostali tymczasowo aresztowani. Dziś po raz pierwszy zasiedli na ławie oskarżonych. Prokurator zmienił kwalifikację popełnionych przez nich czynów na „pobicie ze skutkiem śmiertelnym”. – Oskarżam Marka B. i Dariusza Ł. o to, że w nocy 29 grudnia 2017 roku w miejscowości Kamienica, działają c z zamiarze bezpośrednim, wspólnie i w porozumieniu pobili Klemensa L., zadając mu liczne ciosy w ten sposób, że uderzali go z dużą siłą pięściami i kopali po ciele, a głównie w okolicę głowy, w wyniku czego Klemens L. doznał licznych obrażeń ciała (sińce, rany tłuczone, głębokie otarcia naskórka, szczególnie nasilonych w obrębie obu przedraniom, złamania kości nosa, kości twarzoczaszki, wybicia dwóch zębów, podbiegnięć krwawych, również głowy z cechami obrzęku mózgu, złamania dwóch żeber), które skutkowały jego zgonem poprzez uduszenie w wyniku krwotoku, a następnie w celu ukrycia zwłok przenieśli je z terenu posesji do lasu znajdującego się po drugiej stronie drogi – odczytała akt oskarżenia prokurator Dorota Klasińska.

Zdaniem prokurator o winie oskarżonych świadczą zarówno zeznania świadków (przesłuchano ich aż 21), jak i ustalenia z oględzin miejsca ujawnienia zwłok, terenu przy posesji, a także badania zebranych śladów z zakresu genetyki.

Jestem niewinny, nie pobiłem Klemensa L. i jest mi przykro, że to się stało w moim domu – oświadczył Marek B. Z jego wcześniejszych zeznań odczytanych przez sąd wynikało, że to Dariusz Ł. najpierw pokłócił się, a potem pobił z 58-latkiem, którego on znalazł leżącego przed domem.

Dariusz Ł. również nie przyznał się do winy. Odmówił składania wyjaśnień oraz odpowiedzi na pytania. Podczas wcześniejszych przesłuchań zapewnił, że feralnej nicy Marek B. obudził go i powiedział, że Klemens L. leży na kostce brukowej. – Nie pamiętam, żebym z kimś się bił. Przecież miałbym ślady na dłoniach – mówił. – Nie wiem dlaczego Marek B. mnie pozywa, zawsze był honorowym kolegą. Dodał jednocześnie, że sam był świadkiem słownej sprzeczki między Markiem B. a Klemensem L.

Podczas dzisiejszej rozprawy zeznania złożyło kilkoro świadków. Dalszy ciąg procesu zaplanowano na 25 i 26 lutego.


Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Jesteśmy na: