W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 5 czerwca 24

Kleczew

Czy miasto straci spółkę i geotermię? Długie, gorące obrady. Prezes zapowiedział rezygnację

2023-03-29 17:19:38
Czy miasto straci spółkę i geotermię? Długie, gorące obrady. Prezes zapowiedział rezygnację

Wyjaśnienia prezesa, argumenty i zapewnienia burmistrza, liczby, harmonogram spłat i możliwe pesymistyczne scenariusze kolejnych wydarzeń odnośnie MZEC-u i kolskiej geotermii nie przekonały Rady Miejskiej Koła do podjęcia decyzji odnośnie poręczenia kredytu, który miał zaciągnąć Miejski Zakład Energetyki Cieplej w Kole. – Szanowni państwo, w tej chwili zaprzepaściliście tę szansę, żeby spółka i geotermia kolska były nasze. Od dzisiaj idziemy po równi pochyłej – powiedział po głosowaniu nad uchwałą burmistrz Koła. Na wynik głosowania natychmiast zareagował też prezes Przemysław Stasiak. – Potrzebuję około tygodnia, aby zakończyć współpracę z MZEC-em – przekazał radnym.


Ale od początku... Zarząd Miejskiego Zakładu Energetyki Cieplnej Sp. z o.o. w Kole wystąpił o udzielenie poręczenia dla planowanego przez spółkę zaciągnięcia długoterminowego kredytu bankowego w wysokości 11.000.000 zł na okres 7 lat, tj. do 2030 roku w Banku Gospodarstwa Krajowego. Warunkiem uzyskania kredytu było poręczenie zobowiązania przez samorząd miejski w wysokości 120 procent kredytu, czyli do kwoty 13.200.000 zł. Kredyt miał być przeznaczony na finansowanie i refinansowanie wydatków poniesionych na zakup praw do emisji dwutlenku węgla oraz zakup miału węglowego i biomasy w 2023 roku.


Uzasadnieniem dla pozyskania kredytu jest sytuacja związana z agresją Rosji na Ukrainę, kryzys na rynku energetycznym, a także sytuacja spółki związana z zatwierdzeniem przez URE taryfy dla ciepła dopiero po ponad 11 miesiącach od dnia złożenia wniosku. „Brak posiadania nowej taryfy dla ciepła przez tak długi okres, uwzględniającej drastyczne zmiany cen podstawowych, z punktu widzenia funkcjonowania zakładu cieplnego, składników kosztów, zrodził bardzo poważne konsekwencje finansowe, w wyniku których niemożliwym było realizowanie niektórych obowiązków wynikających z przepisów, jak choćby zakup uprawnień do emisji CO2” – widnieje w uzasadnieniu do uchwały.


Do chwili wprowadzenia nowej taryfy MZEC musiał stosować stawki ceny za ciepło i usługi przesyłowe z sierpnia 2021, co miało ogromny wpływ na drastyczny spadek przychodów w 2022 roku w stosunku do rosnących kosztów. Spółka, mimo trudności, starała się zapewnić ciągłość dostaw energii cieplnej dla odbiorców ciepła. Trzeba też dodać, że MZEC jest w trakcie realizacji budowy ciepłowni geotermalnej, której koszt ponad 80 mln zł wielokrotnie przekracza kapitał zakładowy spółki i w związku z realizacją inwestycji ma zaciągnięte zobowiązania. Nie ma zatem możliwości na samodzielne zabezpieczenie tak wysokiego kredytu. A uprawnienia do emisji CO2 musi kupić do końca kwietnia.


Żeby zaciągnąć kredyt gmina musi udzielić poręczenia. O tym natomiast decyduje rada, zatem jego kwota, jak i obawy w zakresie konsekwencji udzielenia poręczenia były przedmiotem długiej dyskusji rajców. Najpierw, przez 4 godziny, dyskutowali podczas obrad połączonych komisji, a potem, niemal tyle samo, na dzisiejszej sesji.


Gorąca dyskusja toczyła się nie tylko w kontekście kondycji spółki, działań prezesa, powodów długiego oczekiwania na decyzję URE itp., ale także w odniesieniu do kondycji samorządu i wielkości poręczenia. Nie brakło głosów o obawach ws. ewentualnych przyszłych trudności w realizacji inwestycji, kłopotów finansowych miasta, nadmiernego zadłużenia gminy i wiążących się z tym możliwych problemów dla samorządu. Burmistrz wyjaśniał, że poręczenie nie stanowi zagrożenia dla gminnych finansów. Na pytania odpowiadał prezes Przemysław Stasiak. Wiele informacji przekazała też pytana o szczegóły skarbnik Mariola Makowska.

Wyważmy, co jest ważniejsze. Czy utrzymać w naszych rękach spółkę, czy ewentualnie udzielić spółce, która jest naszą własnością poręczenia. Uważam, że jako samorząd mamy w pewnym sensie obowiązek pomagać naszym spółkom. Wciąż padają argumenty, że zadłużymy miasto, że nie będzie nas na nic stać, że to będzie katastrofa, ale spójrzmy na drugą stroną, gdy tego poręczenia nie będzie. Stracimy jako miasto wpływ na spółkę, na ceny ciepła dla mieszkańców. To będzie zapewne spółka Skarbu Państwa, która przejmie naszą ciepłownię. Przecież jeśli tak się stanie, to myślicie, że będzie się ona martwiła o ceny ciepła dla naszych mieszkańców, rozwojem sieci ciepłowniczej? – podnosił burmistrz Krzysztof Witkowski, dodając, że zadłużenie miasta jest ważne, ale jest ono bezpieczne. – Wszystko jest rozpisane, jest harmonogram spłat, są wzięte pod uwagę dochody miasta do poręczenia, MZEC po wybudowaniu geotermii będzie miał możliwość swobodnej spłaty tego kredytu, bo nie będzie kupował tyle uprawnień do emisji CO2. Więc chciałbym usłyszeć konkrety, o co państwo się martwicie jeśli chodzi o budżet? A nie martwicie się o to, by spółka została w rękach miasta, czego konsekwencje dla naszych mieszkańców będą tragiczne? – pytał włodarz.


Ostatecznie, po kilku godzinach wymiany zdań, głosów za i tych sceptycznych, a także po dwóch ogłaszanych przerwach, rajcy musieli nacisnąć przyciski. I zdecydowali. 9 radnych zagłosowało za udzieleniem poręczenia (Ewa Baryła, Sławomir Brzeg, Teresa Brzoska, Andrzej Cesarz, Mariusz Hanefeld, Adrian Król, Sebastian Kuty, Wanda Obiała, Urszula Pękacz), 10 było przeciwnych (Robert Cesarz, Grzegorz Gibaszek, Marcin Janiak, Ewa Lewicka, Halina Musiałek, Michał Piasecki, Tomasz Sobolewski, Maria Sokołowska, Artur Szafrański i Jarosław Tomczyk), a dwóch radnych było nieobecnych (Mariusz Budny i Marek Kaftan).


Nie byłem wystarczająco przekonujący. Jest mi niezmiernie przykro, że się nie udało. Nie chciałem tego mówić wcześniej, aby nie wywierać na państwu presji, ale potrzebuję około tygodnia, aby zakończyć współpracę z MZEC-em, ponieważ nie widzę dalszej możliwości funkcjonowania bez posiadania środków finansowych. Myślę, że w ciągu najbliższego tygodnia złożę odpowiednie dokumenty w spółce i na tym moja przygoda z geotermią się skończy. Życzę państwu wszystkiego dobrego. Proszę to w miarę sensownie mieszkańcom miasta wytłumaczyć. Ja się poddaję, dziękuję – powiedział z mównicy Przemysław Stasiak. – Szanowni państwo, w tej chwili zaprzepaściliście tę szansę – i będę o tym mówił głośno, nie będę tego ukrywał – żeby spółka i geotermia były nasze. I to nie jest tak, że odpowiedzialność ciąży na organie, którym jest rada miejska. Odpowiedzialność polityczna i wobec mieszkańców ciąży na każdym z państwa osobiście. Na tym, jak zagłosowaliście... To, że spółka nie będzie nasza... I cały ten wysiłek, który od 2015 roku samorząd Koła prowadzi, został w tym momencie zaprzepaszczony. Od dzisiaj idziemy po równi pochyłej. I nie możemy mówić, że geotermia kolska będzie własnością miasta Koła. I będę o tym mówił głośno. I to na osobach państwa radnych, którzy zagłosowali przeciw, ciąży ta odpowiedzialność. I to nie jest tak, jak pan, panie przewodniczący powiedział, że to jest odpowiedzialność zbiorowa... – powiedział burmistrz, a po kolejnej przerwie w obradach, w nawiązaniu do nieprzyjęcia projektu uchwały, poprosił o zdjęcie z porządku obrad projektu uchwały o zmianach w WPF-ie.

Śledź nas na