Budowa GłównychWarsztatów Naprawczych Kopalni Węgla Brunatnego „Konin” rozpoczęła się w 1958r. Wynikało to z potrzeby stworzenia silnego zaplecza naprawczego dla kopalńregionu konińsko-turkowskiego. Powstający zakład miał zająć się remontem maszyni urządzeń zainstalowanych na potrzeby wydobycia węgla brunatnego orazprodukować części zamienne, które jak dotąd były sprowadzane z NiemieckiejRepubliki Demokratycznej.
Już w sierpniu 1961 r. rozpoczęły się pierwsze remontywagonów. Tę datę przyjęto jako rozpoczęcie produkcji w dzisiejszym FUGO,jednakże oficjalnie rozruch i otwarcie Głównych Warsztatów Naprawczych KWBKonin nastąpiło 1 stycznia 1962 r. Dyrektorem GWN został inż. Wiktor Warchał.
Pierwszy etap budowy zakładu trwał do 1964 r. Jako pierwsządo użytku oddano halę remontową wydziału W-1, czyli odlewni. Jej uruchomienieumożliwiło produkcję odlewów stalowych i żeliwnych. W tym samym czasie zakładpodejmował już naprawy koparek, wagonów, przesuwnic, silników elektrycznychoraz zajmował się regeneracją części zamiennych.
Dość szybko, bo już w 1966 r., nastąpiło usamodzielnienieprzedsiębiorstwa, co poskutkowało zmianą nazwy na Konińskie Zakłady NaprawczePrzemysłu Węgla Brunatnego. Zapoczątkowany rok wcześniej drugi etap budowy zakładuzaowocował otwarciem w 1971 r. hali Wydziału W-2 – Obróbki Mechanicznej. W 1973r. rozpoczęto produkcję konstrukcji stalowych, a w 1979 r. oddano do użytku jużnową Halę Konstrukcji Stalowych. Ten moment jest jednym z ważniejszych whistorii FUGO, gdyż to produkcja konstrukcji stalowych stała się głównąspecjalnością zakładu. W 1975 r., po śmierci dyrektora W. Warchała, stanowiskodyrektora objął Edward Brzęczek, piastujący je przez kolejne sześć lat. 1979rok to także zmiana nazwy przedsiębiorstwa z KZN-PWB na Fabrykę UrządzeńGórnictwa Odkrywkowego i powstanie znanego nam wszystkim logo, które wyszłospod ręki Jerzego Milbrandta.
W latach 80. XX w. FUGO było generalnym dostawcąprzenośników taśmowych i tym samym największym zakładem remontowym branży węglabrunatnego. Rocznie produkowano tutaj ponad 12 tysięcy ton części zamiennych,19 tysięcy ton przenośników taśmowych, 6 tysięcy ton odlewów stalowych,remontowano 150 wagonów czy 2 tysiące silników elektrycznych.
Wewnętrzy kryzys lat 80. przyniósł wiele trudności. Przedfabryką stanęły problemy związane ze znalezieniem nowych krajowych nabywców.Podjęto wówczas decyzję o rozpoczęciu ekspansywnej produkcji eksportowej.Pierwszy ważny zagraniczny kontrakt realizowano dla NRD. W latach 1983-1985 dlaniemieckiego odbiorcy z Reichwalde wyprodukowano i dostarczono przenośnikitaśmowe powstałe w konińskim zakładzie. Jednakże zakład swój pierwszy eksportkonińskich wyrobów rozpoczął już w 1974 r. dla niemieckiej kopalni „Berzdorf”.W tym samym roku w struktury FUGO włączono Zakład Doświadczalny UrządzeńGórnictwa Odkrywkowego, zajmujący się produkcją prototypów na potrzebygórnictwa węgla brunatnego. Dyrektorem przedsiębiorstwa był wówczas StanisławMądroszyk, pełniący tę funkcję od 1981 aż do 1995 r. Z czasem FUGO swoje wyrobyzaczęło wysyłać do takich krajów jak Syria, Egipt, Czechosłowacja, RFN, ZwiązekRadziecki, krajów skandynawskich oraz dalej – nawet do Indii. Znak FUGO stałsię rozpoznawalny i doceniany na wielu kontynentach świata.
Zakład wraz ze stałym rozwojem nieustannie dbał o swojąkadrę. Pierwsza, nieduża przychodnia zakładowa została zamieniona na naprawdęspory i nowoczesny, jak na owe czasy, Zakładowy Ośrodek Zdrowia, w którym wpóźniejszych latach swoją siedzibę znalazła filia Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznejz Łodzi. Przy ulicy Dworcowej utworzono Hotel Robotniczy, posiadający nawetwłasną bibliotekę. Rozpoczęto budowę drugiego obiektu hotelowego w sąsiedztwieSonaty – Hotelu Młodego Robotnika. Zmiany polityczno-gospodarcze, które nastąpiływ 1989 r., spowodowały zawieszenie inwestycji i finalnie sprzedaż nieukończonejkonstrukcji prywatnym nabywcom. Hotel przy ulicy Dworcowej, nie dalej jak 10lat temu, trafił w ręce miasta. Dziś jest budynkiem mieszkalnym. Niektóre zmieszkających tam rodzin zapewne wywodzą się zawodowo z FUGO.
Zakład dysponował własnymi budynkami wielorodzinnymi z ponadtysiącem mieszkań, wspierano także budownictwo indywidualne. Udział FUGO wMiędzyzakładowej Spółdzielni Mieszkaniowej „Związkowiec” zaowocował przydzieleniemponad 300 mieszkań na wówczas nowo powstającym osiedlu Chorzeń. Jednak mimo tokolejka osób czekających na zakładowe „M” stale rosła.
W 1962 r. zatrudnienie sięgało około 600 osób, pod konieclat 80. było to już ponad 3000 pracowników – wśród tej liczby ponad 150 osóblegitymowało się wyższym wykształceniem. Przy takiej liczbie zatrudnionychdużym powodzeniem cieszyły się różnego rodzaju organizacje – pracownicyzrzeszali się w SITG, SIMP, PTTE, TKKŚ, TKKF, Stowarzyszenia Księgowych, PCKczy ZSMP - organizatora słynnych „Sobót i Niedziel Dyrektorskich”. Było towydarzenie bardzo lubiane przez kadrę, za ten dzień pracy nie wypłacanowynagrodzenia – była to dobrowolna praca w czynie społecznym na rzecz zakładu.Wykonywano wówczas różnego rodzaju prace gospodarcze, naprawcze lub normalnezadania produkcyjne. Wypracowane w tych dniach fundusze przeznaczane były nadziałalność socjalną zakładu. W zamian za wykonaną pracę częstowano posiłkiem zzakładowej stołówki i losem, za który można było wygrać wiele nagródrzeczowych, począwszy od trzepaczek do dywanów, a skończywszy na rowerach itelewizorach.
KZN było także kolebką konińskich filmowców. To właśnie tam,w pracowni plastyków zakładowych, pod przewodnictwem Józefa Szyka, zaczęłypowstawać pierwsze amatorskie produkcje filmowe. Ruch filmowców amatorówzaowocował powstaniem Amatorskiego Klubu Filmowego „MUZA”, działającego wstrukturach Domu Kultury Zagłębia Konińskiego. W późniejszych latach film wmurach zakładu miał się nadal dobrze, przedsiębiorstwo jako jedno z pierwszychw Koninie zakupiło kamerę VHS, dzięki czemu z pomocą jej operatora WaldemaraDomskiego uwieczniano życie zakładu.
Dużym zainteresowaniem cieszył się także Zakładowy OśrodekSzkoleniowo-Wypoczynkowy zlokalizowany w dworze w Mikorzynie. FUGO podjęło sięjego gruntownego remontu i adaptacji na cele wypoczynkowo-rekreacyjne, dziękiczemu dwór zyskał drugie życie i stał się elementem częstych odwiedzinzakładowej kadry, bo średnio co roku odwiedzało go około 800 pracowników.Jednak nie tylko Mikorzyn był elementem wypoczynkowych wyjazdów konińskich„Fugowców”. Poza wycieczkami do wielu zakątków naszego kraju, prowadzono takżewymianę wczasową z NRD. Zakład podjął się także remontu pałacyku w Posadzie,który miał docelowo służyć lokalnej społeczności.
W 1984 r. FUGO stało się częścią zjednoczenia –Ogólnokrajowego Gwarectwa Węgla Brunatnego i zmieniło nazwę na ZakładProdukcyjno-Montażowy Urządzeń Górnictwa Odkrywkowego „FUGO”. W 1989 r. zakładodzyskał samodzielność i powrócił do swojej poprzedniej nazwy. Od tego momentuzyskał także status przedsiębiorstwa użyteczności publicznej. Do końca lat 80.pracownicy FUGO zgłosili ponad 2,5 tysiąca projektów racjonalizatorskich, zczego ponad połowa została wdrożona do produkcji. Przełożyło się to oczywiściena większą efektywność i oszczędności finansowe zakładu. Ciekawą informacjąjest także to, że wśród wszystkich konińskich zakładów to FUGO było pierwszymprzedsiębiorstwem, w którym pojawiły się komputery.
O wysokiej jakości wyrobów konińskiego FUGO świadczyły takżenadane odznaczenia i tytuły. Zakład uznawany był za jeden z najlepszych wkraju, został laureatem nagrody I stopnia w konkursie dobrej roboty „DO-RO” iodznaczony przez Radę Państwa Orderem Sztandaru Pracy II klasy.
Zmiany polityczno-gospodarcze doprowadziły do prywatyzacji irestrukturyzacji przedsiębiorstwa. FUGO z powodzeniem dokonało reorientacji zprzemysłu węgla brunatnego na rynek m.in. przemysłu stoczniowego i konstrukcjimostowych. Podjęto współpracę m.in. ze Stocznią Szczecińską i Gdańską. Towłaśnie w tym okresie zakład prócz transportu kolejowego i kołowego zacząłkorzystać z transportu rzecznego. Port w konińskim Morzysławiu stał się punktemwysyłek wyrobów FUGO do naszych stoczni.
Po nastaniu nowych realiów gospodarczych zakład musiałwyzbyć się swych 4 przedszkoli, mieszkań zakładowych, szkoły przyzakładowej,stołówki, ośrodka w Mikorzynie czy później nawet i głównego biurowca. Nie obyłosię także bez zwolnień, które łącznie objęły ponad 1000 osób. Z FUGO zostaływyodrębnione poszczególne działy, na bazie których powstały spółki-córki m.in.FUGO-TRANS, FUGO-ELEKTROMONT 1, FUGO-SUWNICE SERWIS i FUGO-ODLEW. Jednakże mimoto przedsiębiorstwo z powodzeniem prowadziło działalność na wspomnianychwcześniej rynkach, cały czas trwała także współpraca z kopalniami węglabrunatnego. FUGO nadal było doceniane i uznawane przez różnego rodzajuinstytucje certyfikujące, systemy jakości i uzyskiwało wyróżnienia m.in.Statuetkę Złotego Konia, Wielkopolską Nagrodę Jakości, Wybitny Polski Eksporterczy tytuł HIT 2000 za Transporter Gąsienicowy TC 2000 – dzieło i powód do dumykonstruktorów z zakładu. Zakład wykonał wówczas m.in. konstrukcje mostów wciągu autostrady A2, mostu św. Rocha w Poznaniu, część estakady mostuSiekierkowskiego w Warszawie, mostu w Puławach – największego mostu łukowego wPolsce. Podejmowano się także produkcji dźwigów morskich, suwnic, urządzeń dlaprzemysłu hutniczego czy nawet konstrukcji dachu poznańskiego stadionu Lecha naEURO 2012.
Narastające od 2014 r. problemy prowadziły przedsiębiorstwoprzez szereg różnych zmian właścicielskich i restrukturyzacyjnych, mimo toprodukcja nieprzerwanie trwała, a marka i znak FUGO nadał był pożądany namiędzynarodowym rynku wielkogabarytowych konstrukcji stalowych. Jeszcze chwilęprzed ogłoszeniem niedoszłej likwidacji FUGO wykonywało milionowe kontrakty nadźwigi portowe dla algierskich portów. Gdy w 2020 r. cały dorobekprzedsiębiorstwa zawisł na włosku i z prawie 400-osobowej w 2019 r. załogipozostało raptem 30 osób, na ratunek przyszła warszawska firma LEKARO, ratującaprzedsiębiorstwo przed likwidacją i podejmująca się próby jego odbudowy.Obecnie całe przedsiębiorstwo FUGO mieści się w największej hali z całegohistorycznego terenu zakładu - pierwotnie był to wydział przenośnikówtaśmowych, profil produkcji pozostał niezmienny, a nawet rozszerzony oregenerację urządzeń gospodarki odpadami. Z wyodrębnionych z przedsiębiorstwaspółek, ostała się jedna – FUGO-ELEKTROMONT 1, używająca dziś skrótu FEM-1. Przedsiębiorstwo z powodzeniemi wieloletnim uznaniem swoich klientów prowadzi regenerację i remonty silnikówelektrycznych, wszakże pierwotnie był to wydział elektryczny FUGO. Takiegoszczęścia nie miało zaś FUGO-ODLEW, które odeszło do historii w 2014 r.Jednakże sama marka pozostała i należy dziś do Polskiej Grupy Odlewniczej.
Z okazji jubileuszu 60-lecia i zbliżającej się tradycyjnejBarbórki, która w FUGO ma długoletnią tradycję. życzymy załodzeprzedsiębiorstwa oraz spółek, a także byłym pracownikom wszelkiego powodzenia wżyciu zawodowym jak i prywatnym oraz dalszych jubileuszy i sukcesów zakładu.
Oskar Radke
(tekst w wersji drukowanej w najbliższym wydaniu Konininianów, które już w najbliższy wtorek w 49. Przeglądzie Konińskim
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz