Entuzjastycznie publiczność przyjęła wspólny koncert SompoleńskiejOrkiestry Dętej pod dyrekcją Macieja Gwoździa i popularnego wokalisty AndrzejaPiasecznego. – Troszeczkę podsłuchiwałem tę pierwszą część i mam wrażenie, że może nie będę tutaj wisienką natorcie! – mówił artysta.
W pierwszej części koncertu zaprezentowałasię orkiestra pod batutą Macieja Gwoździa, a także Sompoleńskie Mażoretki,które w sierpniu tego roku zdobyły tytuł mistrzyń Europy. Ich występ publicznośćprzyjęła głośnymi brawami.
Artysta podsłuchiwał pierwszą część
Po przerwie na scenie pojawił się AndrzejPiaseczny. Jak zdradził, podsłuchiwał trochę tę pierwszą część koncertu. – Państwobawiliście się tak dobrze, że moja obecność jest tutaj tylko drobnym dodatkiem.Za zaproszenie oczywiście bardzo dziękuję, mając nadzieję, że chociaż w takim razienie będę różą do kożucha – mówił Andrzej Piaseczny. I zachęcał wszystkich dowspólnego śpiewania.
Przypomniał też, że w ubiegłym roku w Koniniewystępował już z innym zespołem, a była to dokładnie Orkiestra Dęta PAK KWBKonin. Artysta zaśpiewał wtedy podczas koncertu z okazji jej 70-lecia. – Niebędzie pojedynku orkiestr, o to się trochę martwiłem, ale to bardzo dobrze –nawiązał do tego wydarzenia. Później dodał, że nawet, gdyby ten pojedynek był,to skończyłby się wynikiem 1:1, bo wtedy był przeziębiony, teraz także. – Przytamtej okazji, największy entuzjazm, jak się okazało, wzbudziły piosenki,których nie mam w repertuarze, które nie są moje, nie gram ich zwykle na swoichkoncertach. Natomiast jeśli tak było, trzeba z pokorą podejść do tematu i dzisiajich również nie może zabraknąć – mówił Andrzej Piaseczny.
Także utwory Wodeckiegoi Krawczyka
Publiczność bawiła się więc także przy piosenkachZbigniewa Wodeckiego i Krzysztofa Krawczyka. – Zadanie wokalne jest trudne dowykonania. Gdyby się okazało, a tak jest z całą pewnością, że państwo tepiosenki znacie, proszę je śpiewać. Tym razem już nie tylko do tego namawiam,ale poczujcie państwo taki społeczny obowiązek, narodowy wręcz, biorąc poduwagę perełki z polskiej muzyki. O to bardzo proszę, w zasadzie będę trochętego wymagał, a jak nie, to do odpowiedzi będę wyrywał pojedyncze osoby – żartował wokalista. Nikogo jednak do wspólnegośpiewania nie trzeba było długo namawiać, jeden z mężczyzn z publiczności, panKrzysztof, zaśpiewał nawet na scenie fragment piosenki Zbigniewa Wodeckiego.
Koncert został przyjęty entuzjastycznie, nie mogło sięwięc obyć bez bisów. Wydarzenie w auli ANS, które poprowadził Robert Żurański, odbywało się pod patronatemBurmistrza Miasta Sompolno.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz