Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Przyjechał z Kanady, żeby w rodzinnych stronach robić biznes

11:59, 13.08.2022 Aktualizacja: 02:48, 26.10.2025
Skomentuj Przyjechał z Kanady, żeby w rodzinnych stronach robić biznes

Ponad 30 lat temuwyemigrował do Kanady, tam rozwijał swoją karierę zaczynając od zwykłych pracfizycznych kończąc na współzarządzaniu dużymi korporacjami. Bogdan Michalski,bo o nim mowa, obecnie postanowił wrócić do Polski, zamieszkał w rodzinnym Zagórowie,jednak absolutnie nie zamierza odpoczywać. Ma ambitne plany, prowadzi rozmowy zludźmi z branży militarnej, ponieważ opracował i opatentował wielofunkcyjnąkamizelkę ochronną dla wojska.

Wyjazd za granicę to była decyzja, jak to określa,„życiowo-polityczna”. Wybór Kanady był trochęprzypadkowy. Choć nie miał paszportu, mając dowód osobisty można było poleciećdo krajów komunistycznych, a takim bez wątpienia była Kuba. Samolot miał międzylądowanie w Montrealu (wKanadzie). – I mało kto z pasażerów już potem wrócił na pokład – opowiadaBogdan Michalski. I tak zaczęło się jego życie w tym kraju w Ameryce Północnej. – Na początku było bardzo trudno. Rząddawał niewielkie zasiłki dla takich osób jak ja, ale to w sumie były grosze. Nażycie zaczął zarabiać pracując fizycznie, choć w Polsce skończył studia naPolitechnice Szczecińskiej, na wydziale budownictwa i architektury. W Kanadziepoznał człowieka, Polaka, który był dyrektorem dużego biura projektowego i ten zaproponowałmu u siebie pracę. – I tam zacząłem pracować jako kreślarz – mówi BogdanMichalski. – Gdy podciągnąłem się w znajomości języka, zacząłem zmieniać pracę,z kreślarza zostałem projektantem aż zrobiłem nostryfikację dyplomu i zostałemlicencjonowanym inżynierem w Kanadzie. To mi otworzyło o wiele więcejmożliwości. Mogłem już startować w konkursachna wyższe stanowiska.

W szczytowym punkcie swojej kariery zawodowej byłwiceprezesem korporacji z branży kompozytowej, która miała kilka zakładów produkcyjnychw Kanadzie, USA i centralnej Ameryce. Odpowiadał za duże zespoły pracowników. –Byłem taką prawą ręką prezesa, który zaczął mnie wysyłać w różne miejsca na świecie.I tak dotarłem do Belize w Ameryce Centralnej, gdzie mieszkałem przez półtoraroku. To jest mały kraj pomiędzy Gwatemalą a Meksykiem. Mój szef udostępnił tamswoją willę nad Morzem Karaibskim – opowiada Bogdan Michalski. Wtedy też wieleczasu poświęcił na podróże. Na swoim jachcie zwiedził wiele wysp na Karaibach.– Żeglowanie to moja pasja od dawna – wspomina. – Mój pomysł na żeglowanie był bardziejwyczynowy i ryzykancki niż rekreacyjny. To się też wiąże z moim charakterem, bonigdy nie szedłem z prądem tylko pod prąd, zawsze mi się podobało coś, co większościsię nie podobało. Dwukrotnie cudem uszedłem z życiem, ale to już zupełnie innahistoria...

– Otworzyłem w Kanadzie własną firmę Polsys Corporationzajmującą się produktami dla wojska – mówi Bogdan Michalski. – Robiliśmykamizelki ratunkowe i taktyczne, zupełnie nowe modele, ale i też usprawnialiśmyte starsze. Projektowaliśmy je dla Ministerstwa Obrony Kanady, mieliśmy dużokontraktów. W 2020 roku spotkałem na targach wojskowych attache militarnegoAmbasady RP w Ottawie i tak przypadkiem zaczęliśmy rozmawiać o kamizelce.Powiedziałem, że mam taki interesujący produkt. Dyplomata nakłonił mnie, żebymspróbował w Polsce i w tym samym roku przyleciałem do kraju. Ambasada ułatwiłami również dostęp do polskiego przemysłu zbrojeniowego, miałem spotkania zprzedstawicielami ministerstwa obrony, sił specjalnych oraz w dwóch dużychspółkach Skarbu Państwa, jedna z nich dominuje w dostawach sprzętu militarnego.

A ten interesujący produkt, który Bogdana Michalskiego sprowadziłdo Polski, to skonstruowana przez niego jeszcze w Kanadzie kamizelka ochronna,która ma kilka funkcji (taktyczną, ratunkową i kuloodporną). Jest przedewszystkim o połowę lżejsza, poza tym żołnierz nie musi już na siebie zakładaćkilku osobnych kamizelek różnego typu, co też w sytuacji zagrożenia życia maogromne znaczenie. – Jest bardziej inteligentna. Pływaki pneumatyczne sąnapełniane z jednego pojemnika gazu a nie dwóch, żołnierz używa tylko jednejręki – opowiada. Może być takżewyposażona w urządzenie uaktywniające pływaki automatycznie, przy kontakcie zwodą lub nawet na pewnej głębokości. Ten produkt powstał w wyniku wielu rozmówz przedstawicielami wojska, a także różnorodnych testów ewaluacyjnych w bazach kanadyjskiejMarynarki Wojennej nad Atlantykiem i Pacyfikiem. Był również pozytywnieoceniony przez kanadyjską policję federalną RCMP i także przez ukraińskąmarynarkę wojenną. Kamizelka została nazwana Bullfrog, to nazwa największej inajbardziej agresywnej ropuchy w Północnej Ameryce. Zbudowanaz najmocniejszych materiałów, bazowanych na standardach NATO, gotowa do ataku iobrony. Stworzona, by przetrwać. Bogdan Michalski osobiściesprawdzał swoje kamizelki, czy to w basenie pod obciążeniem, czy w warunkachbojowych. – To mnie bardzo wciągnęło, zaczęliśmy robić coraz lepsze rzeczy –opowiada. Jak zdradza, na pewno w tych wszystkich działaniach pomagało mu to,że wcześniej nie zajmował się tą branżą. Patrzył na wiele spraw zupełnieinaczej niż ktoś, kto działa w niej od lat. A tą działalnością zainteresowałsię, gdy za zupełnym przypadkiem zaczął pracę jako konsultant w dużej firmie produkującejkamizelki ratunkowe i pontony dla kanadyjskiej armii. – Potrzebowali osoby,która zajęłaby się projektowaniem, testami, przygotowaniem prototypów. Zapytalimnie, czy bym im nie pomógł. Choć wcześniej pracowałem jako inżynier mechanik,wszedłem do tej firmy – mówi Bogdan Michalski. Teraz już pracuje we własnej kompanii.

Po obiecujących rozmowach z przedstawicielami polskiegowojska przeniósł się do Zagórowa. To jego rodzinne strony. Zainwestował wsiedzibę firmy. Choć wiele osób decyduje się wyprowadzić do dużych miast, żebyrobić kariery i rozwijać swój biznes, on uważa, że życie w mniejszejmiejscowości nie ogranicza możliwości prowadzenia biznesu. Są komputery,telefony, internet. – Moja firma jest kilkuosobowa. Zajmuje się projektowaniem,koordynacją, ale nie produkcją, nie mamy swojej fabryki tylko podwykonawców –odpowiada Bogdan Michalski. Także tych lokalnych. Pierwszy prototyp kamizelki wPolsce wykonała firma Masterpol z Dolan, niedaleko Zagórowa. Już prawie rokpracuje z firmą AJ Group Pros z Konina, jednym ze wspólnych projektów jestwspomniana kamizelka. Powstała partia pilotażowa. – Wszystko jest już dopiętena ostatni guzik, jesteśmy gotowi produkować je w dużych ilościach – dodajeBogdan Michalski. Za kilka tygodni Bullfrog będzie po raz pierwszy wystawianyna międzynarodowych targach przemysłu obronnego w Kielcach. To jedne z największychtargów w Europie z ponad 600 wystawcami z całego świata. Bullfrog będzie teżwspierany przez ambasadę kanadyjską jak również ukaże się w najbliższych dniachwywiad z Bogdanem w kilku centralnych magazynach branży militarnej.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%