Sport

Zamknij

Dodaj komentarz

Niespodzianka stała się faktem. KKF gra dalej w pucharze

16:36, 23.01.2021 Aktualizacja: 19:02, 15.10.2025
Skomentuj Niespodzianka stała się faktem. KKF gra dalej w pucharze

Podobnie jak przed trzemalaty, tak i tym razem udało się futsalistom KKF-u Konin wygrać w 1/32 PucharuPolski z wyżej notowanym przeciwnikiem. W Hali Rondo ekipa PrzemysławaSkibiszewskiego rozbiła pierwszoligowe LZS Dragon Bojano aż 6:2.

Od pierwszych chwil meczuwidać było, że zawodnicy KKF-u nie przestraszyli się przeciwnika i nie wyszlina parkiet po to, by przegrać. Co prawda, zajmująca dziewiąte miejsce w I lidzedrużyna LZS-u Dragon Bojano częściej rozgrywała atak pozycyjny, jednak niewielez niego wynikało.

Prowadzenie koninianieobjęli w niespodziewany sposób, kiedy bezpośrednio z autu uderzył Markiewicz, ator lotu piłki zmienił defensor przyjezdnych, myląc swojego bramkarza. KKFbardzo dobrze organizował swoją grę obronną, szybko przechodząc z niej dokontrataków. Jedna z takich akcji zakończyła się bramką Nikodema Lipińskiego. Wgrze gospodarzy trafiały się także niepotrzebne błędy. Po jednej ze stratgoście oddali strzał w słupek.

Końcowe fragmentypierwszej części meczu przyniosły najwięcej emocji. Kiedy wydawało się, że koninianiepodwyższą na 3:0, przyjezdni z Bojano zmniejszyli straty. W bardzo dobrejsytuacji znalazł się Zaborski, który dodatkowo miał do pomocy dwóch kolegów.Rozgrywający KKF-u wyraźnie jednak przekombinował i stracił piłkę na rzeczbramkarza gości. Arkadiusz Kolke wybiegł z futbolówką z własnego polabramkowego, przebiegł większość boiska i dograł dokładnie do kolegi z drużyny,który nie dał szans Michałowi Jankowskiemu.

Chwilę później było już2:2 i wydawało się, że dotychczasowe postępy KKF-u pójdą na marne, a połowaskończy się remisem. Niespodziewanie jednak w ostatnich sekundach piłkę dalekowyrzucił Jankowski, a nieporozumienie bramkarza z defensorem, głową wykorzystałDamian Markiewicz.

Druga połowa to bardzokonsekwentna gra gospodarzy. Kilka ładnych ataków oraz kontr KKF-u kończyło sięobronami bramkarza gości. Podwyższenie wyniku dał w końcu stały fragment gry. Powbiciu piłki z autu w pole bramkowe golkiper Dragona Bojano interweniował natyle pechowo, że ta trafiła pod nogi Lipińskiego, który bez wahania uderzył nabramkę, zdobywając swojego drugiego gola.

Gospodarze zmarnowalijeszcze kilka okazji na trafienie. Futsaliści z Konina w ciągu kilkunastusekund mogli trzykrotnie pokonać bramkarza Bojano. Najpierw po pięknejkombinacyjnej akcji całego zespołu piłkę do niemal pustej bramki Robakowiwysunął Zaborski, niestety na linii strzału w ostatniej chwili pojawił sięobrońca Dragona. Chwilę później po rzucie rożnym z woleja w słupek trafiłKrystian Andrzejczak, a niedługo potem kolejna interwencja obrońcy uratowałaLZS przed stratą gola.

W końcowych fragmentachmeczu strefa obronna gości znacząco się przerzedziła, z czego skorzystalikolejno Markiewicz i Skibiszewski, którzy ustalili rezultat meczu na 6:2. W 1/16 Pucharu Polski zagra więc KKF Konin. Rywala poznamywkrótce. Wiadomo jedynie, że ponownie będzie to drużyna wyżej rozstawiona.

KKF Automobile Torino Konin - LZS Dragon Bojano 6:2 (3:2)

Bramki: Damian Markiewicz x3, Nikodem Lipiński x2, Przemysław Skibiszewski - Kacper Ickiewicz, Karim Madani

fot. archiwum

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%