W11. kolejce III ligi grupy II Sokół Kleczew podejmował na własnym boiskujednego z faworytów do zajęcia miejsca na podium, Radunię Stężyca. Przyjezdnipokazali kleczewianom swoją wartość, ogrywając gospodarzy aż 0:4, trzy bramkizdobywając w ciągu pół godziny gry.
ChoćSokół pochwalić mógł się dobrą passą 5 meczów bez porażki, to bieżąca sytuacjaw klubie nie napawała optymizmem. Już w zeszłym tygodniu gracze Sokołaprzystępowali do pojedynku derbowego z mocno nadszarpniętym przez przeziębieniestanem kadrowym. O ile w tamtym pojedynku zawodnikom z Kleczewa udało sięwyszarpać trzy punkty, to obecny rywal mógł nie pozwolić na podobny wyczyn.Radunia Stężyca to jeden z kandydatów do awansu, a swoją jakość zawodnicyprzyjezdnych pokazali bardzo szybko.
Jużw ciągu pierwszych dwóch kwadransów golkiper Sokoła musiał trzykrotnie wyciągaćpiłkę z siatki. W 9. minucie strzelanie rozpoczął Michał Czekaj, a kolejnetrafienia dołożyli Damian Szuprytowski i Jakub Letniowski. W drugiej połowiezawodnicy ze Stężycy wstrzymali nieco zapędy ofensywne, ale w samej końcówcemeczu zdołali podwyższyć wynik na 0:4 za sprawą Radosława Stępnia, którywykorzystał jedenastkę.
Przegranymecz podsumował dla nas szkoleniowiec kleczewian, Łukasz Cichos. – Po pojedynku derbowym wciążzmagaliśmy się z chorobami i tak naprawdę byliśmy w stanie przeprowadzić tylkodwa treningi – w czwartek i piątek tuż przed meczem. To się na nas odbiło. Tezmagania, które mieliśmy przed meczem z Górnikiem nam się przedłużyły. Okazałosię, że niemal cała drużyna przeszła przeziębienie i zapłaciliśmy za to cenę.Dzisiaj Radunia, która była po prostu lepszym zespołem, pewnie wygrała. Trzebazamknąć ten temat, bo nie ma za bardzo o czym mówić. Myślę, że wyjdziemy już naprostą, bo sytuacja zdrowotna jest opanowana, ale to osłabienie spowodowaneleżeniem w łóżku po 4-5 dni powoduje, że ciężko jest rywalizować. Ale gramydalej i tyle. Radunia to drużyna, która walczy o zupełnie inne cele. Mamykolejne mecze, które musimy już wygrywać – mówił po przegranym spotkaniuŁukasz Cichos.
TrenerSokoła przyznał, że w obecnej sytuacji kadrowej drużyna ze Stężycy była pozazasięgiem. – Przeciwnik był po prostu lepszy i trzeba im to oddać, żewygrali zasłużenie. My musimy się zebrać i przepracować wreszcie normalnietydzień, żeby walczyć o kolejne punkty.
fot. Sokół Kleczew
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz