W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
book&coffee

Aktualności

Mistrzostwo coraz dalej. Medyk Konin znów przegrywa z Górnikiem Łęczna

2019-04-14 20:17:09
Mistrzostwo coraz dalej. Medyk Konin znów przegrywa z Górnikiem Łęczna

Grały jak równy z równym, ale tylko w pierwszej połowie. Oddalają się marzenia Medyka Konin o mistrzostwie Polski. Koninianki przegrały dziś na własnym stadionie w meczu na szczycie ekstraligi z Górnikiem Łęczna 2:4 (1:1).

Początek spotkania przebiegł pod znakiem wyrównanej gry. Później częściej na połowie rywalek przebywały koninianki. W 10. minucie prawą stroną boiska popędziła, po przejęciu futbolówki w środku pola, Dominika Kopińska. Jej zagranie do wbiegającej w pole karne Anny Gawrońskiej było jednak spóźnione. Dziesięć minut później futbolówka po dośrodkowaniu Kopińskiej odbiła się od zewnętrznej części słupka bramki Górnika. Po siedmiu minutach Nikol Kaletka przymierzyła z około piętnastu metrów w światło łęczniańskiej bramki. Golkiperka zbiła piłkę na słupek, a futbolówka wyleciała ostatecznie na rzut rożny. Po kornerze wykonywanym przez Natalię Chudzik piłka znalazła drogę do siatki. Medyk objął prowadzenie w 28. minucie. Rywalki wyrównały po kwadransie, gdy Emilia Zdunek, minąwszy kilka konińskich piłkarek, zdecydowała się na strzał z dystansu. Z uderzeniem tym nie poradziła sobie Stephanie Bush. Po przerwie inicjatywę przejęły górniczki. W 62. minucie Agata Guściora zagrała długą prostopadłą piłkę do Zdunek. Ta przebiegła znaczną część konińskiej połowy i w sytuacji „sam na sam” nie dała szans Stephanie Bush. Po zaledwie trzech minutach w konińskie pole karne dośrodkowała Dominika Grabowska, a akcję z łatwością zamknęła skutecznym strzałem Sylwia Matysik. W 71. minucie było 3:2, po tym jak dośrodkowanie Natalii Pakulskiej z lewej strony boiska zamieniła na gola Nicole Zając. Wynik rywalizacji został ustalony przez Krystynę Sikorę. Piłkarka Górnika wykorzystała złe ustawienie konińskiej bramkarki i przelobowała ją uderzając głową. Po dzisiejszym meczu strata Medyka do Górnika Łęczna wzrosła do pięciu punktów. Łęcznianki mają ponadto do rozegrania jedno zaległe spotkanie.


Mateusz Krzesiński

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




kobiety dominują
one i tak więcej zrobiły w takich warunkach niż górnik


Jesteśmy na: