W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Miasto cykl spotkań

Aktualności

Dwie nowe rodziny zastępcze otrzymały certyfikaty. Spotkanie w konińskim MOPR-ze

2018-08-08 16:02:54
Dwie nowe rodziny zastępcze otrzymały certyfikaty. Spotkanie w konińskim MOPR-ze

Dwie kolejne rodziny z Konina pomyślnie przeszły cykl przygotowania do pełnienia roli rodzin zastępczych. Dziś w konińskim MOPR-ze otrzymały specjalny certyfikat. – Cieszymy się, że w tym mieście są ludzie, którzy mają największe serce dla dzieci poranionych – mówiła Anna Kwaśniewska, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie.

Jolanta Szwacińska zdecydowała się na założenie zastępczej rodziny zawodowej. Dziś pod opieką ma 4-letniego niepełnosprawnego chłopca (w razie potrzeby gotowa jest na kolejne dzieci), natomiast pani Arleta Włodarkiewicz postanowiła stworzyć rodzinę chłopcu, którym wcześniej opiekowali się dziadkowie. Po śmierci babci dziecko nie mogło liczyć na swoich krewnych.

W sumie w Koninie działają w tej chwili dwie rodziny zawodowe i 15 niezawodowych. Są też 3 rodzinne pogotowia opiekuńcze, jeden rodzinny dom dziecka i 60 rodzin tzw. spokrewnionych (we wszystkich przebywa w sumie 128 dzieci). – Potrzeby są duże, a my staramy się unikać kierowania najmłodszych do instytucjonalnych form pieczy zastępczej. Żadna instytucja nie zastąpi rodzinnych form pomocy – mówi Anna Kwaśniewska.

Dwie nowe rodziny zastępcze otrzymały certyfikaty. Spotkanie w konińskim MOPR-ze
Dwie nowe rodziny zastępcze otrzymały certyfikaty. Spotkanie w konińskim MOPR-ze
Dwie nowe rodziny zastępcze otrzymały certyfikaty. Spotkanie w konińskim MOPR-ze
Dwie nowe rodziny zastępcze otrzymały certyfikaty. Spotkanie w konińskim MOPR-ze
Anna Chadaj

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




obserwator
Myślę, że jeszcze o tych paniach usłyszymy które to według p. dyrektor "maja serce dla pokrzywdzonych dzieci". Znając jedną z nich nie wiem czy w ogóle ma "serce" a na pewno nie ma jakiegokolwiek doświadczenia z dziećmi gdyż swoich nigdy nie miała i nigdy z nimi nie pracowała. Wykształcenia w tym kierunku też nie ma, ale jak widać za coś trzeba żyć i pani wymyśliła sobie na to sposób. Szkoda, że nasza szanowna pani Kwaśniewska i panowie prezydenci na to pozwalają...
Zyczliwa
Ciekawi mnie dlaczego mój wczorajszy komentarz(mimo powtórki) nie ukazał się w całości??!bo prawda o tej pani się nie spodobała??
Ktoś
Pani Arleta to najpierw niech wyleczy się z nałogu a dopiero później spłaci długi i wtedy może zająć się kimkolwiek. Masakra... Ile z tego to dobroć serca a ile potrzeba łatwego zarobku?
Sąsiad
Jaki refleks i szybka korekta w tekście , brawa.
Sasiad
To dom rodzinny chłopca a nie "użyczyła"mu dach,śmiech na sali
Zyczliwa
No nie wierzę w to co czytam i co widzę,p Arleta wzięła pod swój dach chłopca
Zyczliwa
No nie wierzę w to co czytam i co widzę,p Arleta wzięła pod swój dach chłopca
ja
ale mi nie umarli dziadkowie tylko babcia


Jesteśmy na: