Sporo strachu najedlisię wczoraj wieczorem wypoczywający w kafejkach i spacerujący przy konińskim BulwarzeNadwarciańskim. Z ich relacji wynika, że młody mężczyzna, grożąc innemu, wymachiwałdwiema maczetami. Ktoś wykręcił nr 112. - Owszem, takie zgłoszenie wpłynęło,jednak gdy policjanci pojawili się na miejscu, rzekomego sprawy nie było. Incydentunie potwierdził także żaden ze świadków, tak więc zgłoszenie zostało uznane zaniepotwierdzone - informują funkcjonariusze z KMP w Koninie.
Między godziną 21.00 a 22.00, kiedy to miało dojść dozdarzenia, jak wynika z relacji naszych rozmówców, w okolicach ulicy ZofiiUrbanowskiej było bardzo dużo ludzi. - Postanowiłyśmywykorzystać ładną pogodę i spędzić czas pod gołym niebem - mówi jeden zeświadków zajścia. - Gdy siedziałyśmyprzy stoliku, nagle na ulicy zrobiło się głośno. Młody mężczyzna wymachując dwiemamaczetami kogoś szukał. Wykrzykiwał nawet jego ksywę. Zrobiło się groźnie i ktośwykręcił numer 112, żeby wezwać policję. Zanim jednak patrol przyjechał,mężczyzna z maczetami wsiadł do samochodu, który na niego czekał, i odjechał.
Wprawdzie nikomu nic się nie stało, jednak świadkowienajedli się sporo strachu. - Ten człowiekwyglądał, jakby coś wziął - komentują świadkowie. - Pewnie narkotyki, albo dopalacze!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz