W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
openMind

Aktualności

W Koninie nie będzie nowego schroniska dla zwierząt

2019-04-23 21:21:49
W Koninie nie będzie nowego schroniska dla zwierząt

– Nie będzie nowego schroniska dla bezdomnych zwierząt – zapowiada Paweł Adamów, wiceprezydent Konina. Zostanie rozbudowane to przy ulicy Gajowej. Jego teren powiększy się o przyległą działkę (należącą do miasta, a teraz jest dzierżawiona), która zostanie ogrodzona wysokim betonowym murem.

O budowie nowego schroniska w naszym mieście dyskutuje się od wielu lat. Rozważane były różne lokalizacje, w tym tereny przy ulicy Sulańskiej, daleko od zabudowań. Miasta jednak nie stać na wielomilionową inwestycję.
Dzisiaj podczas wspólnego posiedzenia komisji finansów i infrastruktury Paweł Adamów powiedział, że w naszym mieście nowego schroniska nie będzie, a pytał czy takie powstanie radny Jarosław Sidor. – Mamy na dzień dzisiejszy decyzję lekarza weterynarii o zamknięciu schroniska i musieliśmy przez ostatnie miesiące w nerwach prowadzić negocjacje i szukać wyjścia z sytuacji – powiedział podczas posiedzenia komisji wiceprezydent. Dodając, że nowego schroniska w innej lokalizacji nie będzie, bo miasta na to nie stać. – To schronisko znajdujące się przy Gajowej będzie docelowym – dodał wiceprezydent Adamów. – Tyle już pieniędzy zostało zainwestowanych w jego przebudowę, że jego likwidacja i budowa w innym miejscu byłaby marnotrawstwem, dlatego uważamy na ten moment, że 100 tysięcy złotych plus wydatki przegłosowane w Konińskim Budżecie Obywatelskim to wystarczająca kwota, aby schronisko mogło funkcjonować.

Jutro radni zdecydują bowiem o przekazaniu 100 tysięcy złotych na poprawę warunków tej placówki. To konieczne zadania. – Wystarczy co jakiś czas inwestować w to schronisko, żeby nie było groźby zamknięcia. Naprawdę na przełomie roku dostałem kilka siwych włosów, bo byłem przekonany, że zostanie ono zamknięte – wyjaśnia nam wiceprezydent Konina. Taką decyzję podjął Powiatowy Lekarz Weterynarii. – Od momentu tej informacji udało się nam ten czas zdobyć de facto do końca roku. Jeśli wszystkie wymogi inwestycyjne zrealizujemy, to nie trzeba będzie tego schroniska zamykać – dodaje zastępca prezydenta.

Jak zapowiada Paweł Adamów, schronisko przy ulicy Gajowej będzie dwa razy większe, z lepszym wybiegiem, powstanie kilka nowoczesnych budynków. – Gdzie zwierzęta będą mogły w godnych warunkach przebywać – dodaje wiceprezydent. Pojawią się kociakarnia i szczeniakarnia, laboratorium lekarskie z wyposażeniem, a dodatkowa działka zostanie ogrodzona wysokim murem. Jak wyjaśnia wiceprezydent, blisko nie ma zabudowań. – W każdym innym kierunku byśmy się do nich zbliżyli jeśli chodzi o tę normę ustawową. Tutaj będziemy mieć jeszcze dużą przestrzeń. Przybliżamy się ze schroniskiem do zadrzewionego terenu. Jest to naprawdę optymalne rozwiązanie i nie sądzę, żeby w tym zakresie były jakieś przeszkody – dodaje Paweł Adamów. – To, że w ustawowej odległości są rodzinne ogródki działkowe dla mnie to nie jest argument, aby likwidować i przenosić schronisko za wiele milionów złotych. Powiatowy Lekarz Weterynarii nam sprawdzał odległości i stwierdził, że jest ona i tak ponad normę, która nie powinna mieszkańcom przeszkadzać.


Marcin Szafrański

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Durniowaciarnia
szczeniakarnia i kociakarnia tak naprawde nazwal P. Adamow te nowe pomieszczenia ??? Nobla mu za to daci pincet na slownik nowych wyrazow.
Córka nauczycielki
Kasa (brak zapłaty za strajk)okazała się ważniejsza!Szkoda
Córka nauczycielki
Kasa (brak zapłaty za strajk)okazała się ważniejsza!Szkoda
fakt
A po co budować nowe? To wystarczy na tyle zwierząt ile jest. A pracowników za bardzo nie widać tam. Nakarmią zwierzęta, a potem może jest tylko jedna osoba.
Żal
Kolesiostwo, kolesiostwo. Marnotrawienie po raz kolejny pieniędzy. Ciekawe czemu przedtem główny lekarz nie wydał takiej decyzji. Tyle pieniędzy było inwestowanych, a za bardzo tego nie widać.
Igor
Konin zbyt późno obudził się z tym problemem. Poprzednia władza długo nie chciała widzieć problemu. Teraz nie ma kasy . Szkoda, że w ciągu ostatnich 5 lat przykładem wielu, wielu miast w Polsce nie zbudowano schroniska zapewniającego zwierzętom godne warunki, bo na takie zasługują z winy człowieka. Na Gajowej nie da się tego zrobić. Za mało miejsca, pomimo planowanego poszerzenia. Taka placówka, pomimo zaangażowania pracowników i wolontariuszy to wstyd- tam dalej jest i będzie XIX wiek. Idąc torem myślenia naszych włodarzy, schronisko to kula u nogi. Konin stacza się gospodarczo i mentalnie.


Jesteśmy na: