Objęcie 48 procent udziałówPrzedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji w Koninie przez Polski FunduszRozwoju, który z kolei pożyczyłby miastu 105 milionów złotych – to jeden zescenariuszy poszukiwania przez nasz samorząd pieniędzy na inwestycje drogowe. –Do tego modelu potrzebne było, żeby taryfa za ścieki i wodę wzrosła od 2020roku o 10 procent, a potem w każdym rokuo 5 – tłumaczył Józef Nowicki podczas IX posiedzenia Rady Konsultacyjnej przy PrezydencieMiasta Konina. Ostatecznie więc miasto zdecydowało się na emisję obligacjikomunalnych, spełniających w istocie funkcję kredytu. Jak wyjaśniał prezydent,jest to jednak rozwiązanie korzystniejsze.
Podczas jutrzejszej sesji nadzwyczajnej radni zajmą sięuchwałą w sprawie emisji obligacji oraz zasad ich zbywania, nabywania i wykupu.Plan jest taki, by w tym roku miasto wyemitowało obligacje o wartości 20milionów złotych, w 2019 – 50 milionów i w 2020 – też 50 milionów. – Ta projekcja zabezpiecza nasze potrzeby.Najistotniejsze w tym modelu jest to, że tych środków nie można przejeść. Onemuszą być przeznaczone na inwestycje i my je na konkretne inwestycjeprzeznaczamy – mówił Józef Nowicki.
O jakich zadaniach mowa? To wybudowanie połączeń drogowychdo wiaduktu łączącego ulice Paderewskiego i Wyzwolenia. Wcześniej mowa była, żebędzie to kosztować około 97 milionów złotych, jednak z kosztorysu wynika, że71 milionów (a jak będzie ostatecznie? Pokaże wynik przetargu). Kolejneinwestycje to modernizacja ulicy Przemysłowej, od skrzyżowania z ulicą Matejkido skrzyżowania w Malińcu, za 22 miliony złotych, przebudowa ulicy Jana PawłaII, od rond turbinowych do mostu w Laskówcu, za 8 milionów złotych oraz budowakładki pieszo-jezdnej nad kanałem Ulgi, a to inwestycja za 2,7 miliona złotych.
Zanim zdecydowano się na wariant emisji obligacjikomunalnych, czyli papierów wartościowych emitowanych przez jednostkę samorząduterytorialnego, szukano innych rozwiązań. Dziewięć miesięcy przedstawiciele Koninaprowadzili rozmowy w Polskim Funduszu Rozwoju. – Ten model przewidywał, że obejmie on 48 procent udziałówPrzedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji, który został prześwietlony,wyceniony, zweryfikowany pod względem przepływów, taryfowym i innym – mówiłJózef Nowicki. – Uznano, że nasz PWiKjest prawdziwą perełką.
Konin otrzymałby 105 milionów złotych, ale do tego modelupotrzebne było jeszcze, żeby taryfa za ścieki i wodę wzrosła od 2020 roku o 10procent, a potem w każdym roku o 5. – Jak to wszystko policzyliśmy, to okazałosię, że biorąc 100 milionów, po 20 latach musielibyśmy oddać 210 milionów –wyjaśniał Józef Nowicki. Rozważana była też propozycja Banku Gospodarstwa Krajowego,ale ona też okazała się mniej korzystna niż emisja obligacji. Miasto wzięłoby ponad100 milionów, a musiałoby oddać 170, natomiast w przypadku obligacji mowa jesto 150 milionach. – Czyli mamy o 20milionów tańszy pieniądz, który możemy pozyskać – mówił prezydent Konina. –I nie angażujemy w ten model spółkimiejskiej, która jest dzisiaj wspaniale funkcjonującą.
Józef Nowicki ma nadzieję, że jutro większość rady miasta torozwiązanie poprze.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz