W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Stary Browar od 15.10.2020

Aktualności

„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana

2018-08-03 07:14:00
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana

Dziura za dziurą – na ponad kilometrowym odcinku drogi powiatowej w Złotkowie, gm. Kleczew, droga wręcz się zapadła. Na zakręcie przy miejscowym kościele wgłębienie ma kilkanaście centymetrów, dlatego, choć to niebezpieczne, kierowcy jeżdżą zupełnie jak na Wyspach Brytyjskich, lewym pasem. Jak się okazuje to efekt wymienianej w ubiegłym roku kanalizacji sanitarnej. Wiadomo kto zawinił, dlaczego jednak od roku nie ma kto asfaltu naprawić?

Kanalizacja sanitarna w Złotkowie była robiona w ubiegłym roku. To co miało jednak poprawić sytuację mieszkańców, okazało się ich zmorą. Niedługo po remontach trasa przez wieś wręcz się zapadła. Na ponadkilometrowym odcinku, dokładnie na drodze nowych studzienek, powstało zagłębienie. W niektórych miejscach zrobiły się prawdziwe kratery, a najgorzej jest na zakręcie, tuż obok miejscowego kościoła. Niejeden przejeżdżający przez Złotków już uszkodził samochód. Całe szczęście, że doszło jeszcze do groźniejszego wypadku, gdyż aby ominąć dziury praktycznie każdy kierowca zmienia pas i jedzie lewą stroną.

Dlaczego choć minęło prawie 12 miesięcy trasa nie jest naprawiona? Problemem jest ustalenie kto zapłaci za remont. Wydaje się proste, że naprawy powinien zrobić wykonawca kanalizacji sanitarnej, który drogę zniszczył. Kiedy jednak zimą rozpoczęto rozmowy pomiędzy firmą, gminą Kleczew jako zleceniodawcą i powiatem, jako zarządcą drogi, ustalono zakres robót, a wykonawca ogłosił… upadłość. Zdążył jedynie oznakować trasę ograniczając tam prędkość do 30 km/h. Do rozmów zasiedli więc już tylko przedstawiciele kleczewskiego samorządu i Starostwa Powiatowego. Sylwia Cichocka, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Powiatowych jest zdania, że starostwo nie może zapłacić za naprawy, gdyż nie powstały z jego winy, ale dogadać się trzeba. Zawarto więc porozumienie określające zakres i sposób naprawy nawierzchni jezdni. – Przywrócenie właściwego stanu technicznego drogi nr 3036 P zostanie dokonane poprzez doraźne czynności zabezpieczające i naprawcze, a następnie poprzez docelową naprawę uszkodzonej nawierzchni drogi – wyjaśnia Ireneusz Michalak, kierownik referatu IRGO w Urzędzie Gminy i Miasta w Kleczewie. Wykonanie prac zabezpieczających ma polegać między innymi na wyrównaniu i zagęszczeniu warstwy konstrukcyjnej, uzupełnieniu do poziomu istniejącej nawierzchni drogi oraz położeniu emulsji asfaltowej naprawionych miejsc. – Gmina Kleczew zleciła opracowanie dokumentacji określającej zakres i szacunkowy koszt wykonania naprawy według technologii ustalonej w porozumieniu. Równolegle zlecono przeprowadzenie badań i ekspertyz mających na celu wyjaśnienie przyczyn osiadania i deformowania nawierzchni jezdni – dodaje Ireneusz Michalak. Jest więc szansa, że już w najbliższym czasie droga przez Złotków nie będzie takim utrapieniem dla mieszkańców i turystów, gdyż to najkrótsza trasa z Konina nad Jezioro Budzisławskie.

„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
„Mała Anglia w Złotkowie”. Kierowcy jeżdżą lewą stroną, bo droga jest zarwana
Olga Boksa

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Obserwator
Widać że gmina nie radzi sobie z naprawami dróg, druga droga której nie ma kto naprawić. Pytanie kto był inspektorem nadzoru? Sądzę że była to osoba która wizytę złożyła na początku prac i na końcu a i za wykonaną popeline dziennik budowy został podpisany z przymrużeniem oka, a pieniążki wzięte i to duże
Doktor x
Nie rozumiem jak firma która zarobiła wór kasy za to odrazy ogłosiła upadłość. Może tak miało być? Ktoś zarobił bombę kasy i odwalił popelinę a po tem umył ręce.
Mieszkaniec
Gmina kompletnie olewala temat podczas budowy kanalizy byle bylo po zalaniu nawiezchni nawet 1 urzedas nie ruszyl dupy zeby sprawdzic stan nawierzchni ktury na 2 dzien po zalaniu juz sie zapadal brawo ogarnieta gmina
Taki se człowiek z Kleczewa.
Pajace, podobno kanalizacje robiła firma której szefem jest/był jakaś rodzina z burmistrzem Kleczewa. Wiec dlaczego tak długo szukają winnych... może miał za mało czasu by splajtować to poczekali 12 msc by to doszło do porozumienia firma nie istnieje a teraz musi zabulic ktoś inny. A sprawa jasna ze wziął sporo szmalu za taki interes a zrobił to w taki sposób jaki jest czyli za pewnie 1/4 tego co dostał w przetargu. Tak już tu to wszystko działa. Pozdrowienia dla burmistrza!! Pecie! On pewnie mercedesem nie zapuszcza się w ten rejon bo w oczy gryzie ze przez rodzinkę ma takie drogi w swojej gminie.
Marzi
Na ostatniej sesji poruszył ten temat Radny Krzysztof Kw. Jedyny, który walczy o ludzi i dobro tej gminy. Taka prawda !


Jesteśmy na: