Przedstawiciele organizacji pozarządowych, stowarzyszeń i samorządu, dziennikarze, radni i mieszkańcy, rozmawiali dziś o Konińskim BudżecieObywatelskim. Padło wiele słów na temat podziału pieniędzy, szczególnie podkątem inwestowania w projekty szkół czy przedszkoli.
Dzisiejszespotkanie w Osiedlowym Domu Kultury Zatorze podzielono na dwie części – dyskusję, a poniej spisywanie propozycji zmian w regulaminie KBO, które później zostanądostarczone do Urzędu Miejskiego. Wszystko po to, by w przyszłości uniknąć kontrowersji wokół obywatelskiego budżetu,które zdaniem wielu, zniechęcają mieszkańców do udziału w głosowaniu. Tak było zpropozycjami szkół i przedszkoli – wcześniej z basenem przy Szkole Podstawowejnr 3, a teraz choćby ze schodami przy „Koperniku”. Zdaniem większości osób,które przyszły dziś do ODK-u, placówki oświatowe nie są miejscami otwartymi dlawszystkich mieszkańców. Nie zgadza się z taką opinią Monika Kosińska, autorka dużego,zwycięskiego projektu – budowy placu zabaw przy Przedszkolu nr 32. – Czy budżet partycypacyjny polega tylko natym, że mieszkańcy zgłaszają swoje propozycje, czy też jego głównym zadaniemjest to, że mamy razem współdecydować, jak wydawać nasze wspólne pieniądze. Czybędziemy wydawać je na drogi, szkoły, przedszkola, książki, spotkania autorskie,czy na sady miejskie i przejścia dla pieszych, nasza partycypacja polega natym, że decydujemy. Czy to jest budżet instytucjonalny tylko dlatego, że szkołyi przedszkola w ten sposób zabiegają o poprawienie własnej infrastruktury? –pytała. Większość zgromadzonych była jednak zdania, że to niesprawiedliwe, gdyż „oświatowe projekty” mają dużo większąszansę na realizację, bo dysponują sporym gronem głosujących – nauczycielami,uczniami i ich rodzinami, a ich agitacja bywa wręcz skandaliczna. Dodatkowoutworzenie lokalu wyborczego w miejscu, które starało się o głosy (jak było wtym roku w „Koperniku”) było, delikatnie mówiąc, nieuczciwe. Zastanawiano się takżejak zdefiniować kto jest mieszkańcem miasta, czy to tylko osoby tu zameldowane(czyli płacące podatki, z których przecież wyodrębniony jest KBO), czy też pracującei uczące się.
Padłowięc kilka propozycji – po pierwsze, by głosowanie internetowe było potwierdzonesms’em, ale też by stworzyć więcej lokali wyborczych. Rozmawiano także o tym,jak uniknąć konkurowania ze szkołami. Czy w ogóle zrezygnować z tzw. projektów dużychi tę samą kwotę budżetu, podzielić na małe inwestycje, czy może wyodrębnić konkretnąpulę z przeznaczeniem tylko na inwestycje oświatowe i w jej ramach pozwolić placówkomna rywalizowanie pomiędzy sobą… – W obecnejformuje KBO daje możliwość wygranej tylko najsilniejszym – mówiono.
Otwartyna propozycje jest prezydent Sebastian Łukaszewski i miejscy urzędnicy, którzywzięli udział w spotkaniu. – Zbierzemy państwagłosy po to, aby wykorzystać je w pracach nad zmianami regulaminu, na którychnam też bardzo zależy – mówił prezydent Łukaszewski.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz