Region

Zamknij

Dodaj komentarz

„Wasz synek umiera” – usłyszeli rodzice. Pomóżmy małemu Fabiankowi wrócić do życia

13:13, 15.04.2025 Aktualizacja: 15:53, 26.10.2025
Skomentuj „Wasz synek umiera” – usłyszeli rodzice. Pomóżmy małemu Fabiankowi wrócić...

Rodzicemałego Fabianka z Sompolna apelują do ludzi dobrego serca o pomoc w walce ozdrowie dla ich synka. – Jesteśmy rodzicami piątki dzieci. Kochamy jewszystkie, ale dziś błagamy Was – pomóżcie Fabianowi wrócić do życia, dajcie muszansę. Niech Fabianek znów stanie na nóżkach, uśmiechnie się, zawoła: „mama” –prosi mama małego wojownika.

Jeszcze w styczniuwszystko wydawało się być „normalne” – Fabianek często chorował na zapalenieoskrzeli, co u dzieci nie jest niczym niespotykanym. Ale to, co wydarzyło się11 marca, odmieniło całkowicie nasze życie – mówią rodzice chłopca. – Fabianekzaczął delikatnie kaszleć, ale nic nie zapowiadało dramatu. Jednak we wtorekrano stan pogarszał się z minuty na minutę i synek zaczął się dusić. Zprzerażeniem zabraliśmy go na oddział dziecięcy w Koninie. Po wykonaniu RTGlekarze natychmiast podjęli decyzję: transport karetką do intensywnej terapii wPoznaniu.

Chłopczyk został wprowadzony w śpiączkęfarmakologiczną i podłączony do respiratora. Stan był dramatyczny. – Lekarzerozkładali ręce, bo nie było poprawy, było tylko gorzej. W końcu padły słowa,których żadna matka nie powinna nigdy usłyszeć: „Wasz syn umiera. ECMO toostatnia szansa. Bez niej się nie uda.”

ECMO – procedura, która ratuje życie, aleniesie ogromne ryzyko: krwotok, udar, śmierć… Zrozpaczeni, złamani, ale pełninadziei rodzice zgodzili się na takie rozwiązanie. Krew Fabianka krążyła przezsztuczne płuca, bo jego własne już nie dawały rady. – Przez 9 dni jego życiewisiało na włosku. I wtedy stał się cud – jego stan zaczął się poprawiać.Lekarze podjęli decyzję o odłączeniu ECMO – wspominają rodzice.

Fabianek przez wiele dni jeszcze walczył podrespiratorem, aż w końcu 2 kwietnia został przeniesiony z OIOM-u na oddziałpulmonologii dziecięcej. – Płakaliśmy z ulgi. Ale nasza walka się nie skończyła– ona dopiero się zaczęła. Fabianek jest dziś jak noworodek. Jego ciałko jestwiotkie, nie mówi, nie połyka, nie je samodzielnie. Karmimy go przez sondę. Niewiemy, czy nas poznaje. Reaguje na głos, patrzy, ale lekarze nie potrafiąstwierdzić, czy jest świadomy. Płacze bezgłośnie. Ten niemy płacz rozrywa namserca – opowiadają zrozpaczeni rodzice.

Choć bardzo by chcieli nie mogą być przy synkuprzez cały czas. Są rodzicami piątki dzieci, których nie mogą zostawić bezopieki. Dlatego zmieniają się przy łóżku Fabianka. Po wyjściu ze szpitalakonieczna będzie rehabilitacja domowa. Codzienna, intensywna, pod opiekąspecjalistów. – Lekarze dojeżdżający do domu, specjalistyczny sprzęt,rehabilitacja neurologiczna, karmienie sondą, kontrole w Poznaniu co tydzień…To wszystko są ogromne, przerażające nas koszty. Miesięcznie to tysiącezłotych, których nie mamy. Błagamy Was – pomóżcie Fabianowi wrócić do życia,dajcie mu szansę. Niech Fabianek znów stanie na nóżkach, uśmiechnie się,zawoła: „mama” – proszą rodzice Martyna i Grzegorz Pieńkowscy.

Tu można wspierać rehabilitację chłopczyka:

https://zrzutka.pl/8extrd

https://www.siepomaga.pl/fabian-pienkowski

Licytacje dla Fabianka. Zbieramy na rehabilitację

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%