Iwona Imbiorowicz, Daria Klimek, Adam Gapski i TomaszPiaseczny – reprezentanci mieszkańców sprzeciwiających się budowie liniikolejowej Turek-Konin w wariancie W9 – spotkali się z Piotrem Malepszakiem,wiceministrem infrastruktury odpowiedzialnym za kolej. – Rozmowa była bardzo rzeczowa i bezemocji. Natomiast tego co dla nas kluczowe – by wstrzymać prace nad projektem –nie udało się załatwić. Jednak mamy poczucie, że po tamtej stronie jestczłowiek, który rozumie problem, jest rzeczywiście specjalistą i jego intencjesą takie, by wydawać te pieniądze z głową – powiedział nam Tomasz Piaseczny.
Wizyta w ministerstwie miała miejsce 5 kwietnia. –Pan minister zaznaczał, że od początku krytykował pomysł budowy linii kolejowejTurek-Konin, jako jeden z projektów, który jest przykładem przygotowaniadokumentacji w pośpiechu, zawyżania potencjalnych korzyści i zaniżania kosztów –mówił.
Dokumentacjamusi być ukończonaGoście zapytali ministra, czy można wstrzymaćprzygotowywanie dokumentacji przez Multiconsult, która ma kosztować 13milionów? – Tę umowę trudno będzie zerwać. A prace Multiconsult mają pokazaćrealne koszty, o których pan minister powiedział, że najprawdopodobniej będąjeszcze wyższe niż wcześniej określone,czyli ponad 1 miliard 130 milionów zł. Natomiast jak będzie decyzja środowiskowa,tam się pojawią koszty, będą badaniageologiczne pełniejsze, prawdziwy pomiar terenu, i tak dalej. Wtedy będzieznany cały kosztorys. Wiemy, że tadokumentacja ma zostać ukończona. Z perspektywy mieszkańców to przeciąganietematu o kolejne 2 lata i wydatkowanie środków, które jest bezcelowe. Bobędziemy je wydawać, żeby dowiedzieć się tego, co już wiemy. W mojej ocenie mato podłoże polityczne. Dokumentacja ma zostać ukończona po to, żeby mieć natwardo uzasadnienie do rezygnacji z tego projektu – mówił Tomasz Piaseczny.
Terenyzostaną zablokowaneCzy mieszkańców nie niepokoi to, że jeśli będziedokumentacja, to w każdej chwili można wrócić do planowanej budowy? – Bardzonas to niepokoi. Podnieśliśmy to w rozmowie z panem ministrem. Multiconsultprzewiduje również złożenie wniosku o decyzjęlokalizacyjną linii kolejowej, co na 15 lat blokuje tereny inwestycyjnesamorządom. W Tuliszkowie ona idzie przez strefę inwestycyjną, w Koninie przezdziałki budowlane, które posiadają plan zagospodarowania. To oznacza, że jeślitaka decyzja rzeczywiście będzie, te tereny zostaną zablokowane. Niezależnie odtego, czy chęć budowy kolei będzie, czy nie. Oznacza to też wykupy, obniżeniewartości nieruchomości znajdujących się w sąsiedztwie linii. I to podnieśliśmyw rozmowie z panem ministrem. Odpowiedział, że sprawdzi jaki jest zakres tychprac. My wiemy jaki, bo znamy tę dokumentację. Sprawdzi też, czy zakres pracMulticonsult będzie można jeszcze zmienić. Celem będzie zakończenie ich naetapie poznania kosztów. Dla nas nie jest to dobra informacja. Wolelibyśmy, byprace zakończono tu i teraz. Bo mamy wtedypewną gwarancję. Za rok czy dwa mogą być jakieś zmiany i będzie innepodejście w ministerstwie. Liczyliśmy, że tę sprawę uda się załatwić. Niestety,nie udało się. Ta informacja nie jestdla nas wcale pozytywna. Natomiast pozytywne jest to, że minister chce tosprawdzić. Trzymamy za słowo, będziemy angażować naszych posłów z regionu, bytego dopilnowali. Zobaczymy jak się dalej temat potoczy. W kontekście tejrozmowy nie możemy myśleć spokojnie o następnych dwóch latach, bo dokumentbędzie cały czas przygotowywany i gdzieś tam będziemy żyli w tej niepewności,niestety – mówił Tomasz Piaseczny.
Ministerbył ciekawySpotkanie w ministerstwie trwało ponad 1,5 godziny. –Opowiedzieliśmy jak z perspektywy mieszkańców wyglądały tak zwane konsultacje iwybór wariantu W9. Minister był ciekawy, jak wygląda komunikacja Turku zKoninem. Jego zdaniem autobusy będą najlepszym rozwiązaniem. Mówił też, żedroga między Turkiem a Koninem nie jest wcale mocno obciążona, że dziennieprzejeżdża tam około 7 tysięcy pojazdów i to wcale nie jest tłok. Mówił, żepróbuje przekonywać wicemarszałka Jankowiaka, by inwestować w autobusy. A województwowielkopolskie nie bierze udziału w programach dotyczących inwestycji wautobusy. W Koninie jest już kolej, która powinna być osią i prostopadledo niej powinny jeździć autobusy, któredowożą ludzi, a nie budować na siłę linię kolejową, do której i tak trzebadojechać. To nie rozwiązuje wykluczenia komunikacyjnego na obszarach między Turkiema Koninem – wyjaśniał Tomasz Piaseczny.
Do spotkania doszło dzięki pomocy posła z naszegookręgu Michała Kołodziejczaka, wiceministra rolnictwa.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz