W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Jobs First

Aktualności

Ponad 30 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. ,,Sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza"

2024-04-02 17:02:10

Ponad 30 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. ,,Sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza"

W Kole interweniował Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt. Z prywatnej posesji zostało odebrane ponad 30 psów. Inspektorzy krytykują miasto za zaniedbania w zakresie ochrony zwierząt, określając miejsce jako pseudoschronisko. Do zarzutów odniósł się burmistrz Krzysztof Witkowski, który wskazał kilka nieprawdziwych informacji podanych przez DIOZ.

Interwencja miała miejsce w Wielkanoc. Wolontariusze z Dolnośląskiego Inspektoratu Ochrony Zwierząt otrzymali zgłoszenie o zaniedbanych psach na jednej z posesji przy ulicy Zawadzkiego w Kole. Inspektorzy po przybyciu na miejsce zastali zwierzęta w fatalnym stanie. Psy były zaniedbane, niewidome i wychudzone, z licznymi chorobami. Nie miały dostępu do wody i pożywienia. Na posesji panował smród i brud. Wokół biegały szczury. Niektóre czworonogi nie miały schronienia przed warunkami atmosferycznymi, ponieważ budy nie nadawały się do użytku. Inspektorzy wezwali na miejsce funkcjonariuszy policji. Zwierzęta zostały odebrane właścicielowi i trafiły pod opiekę weterynarzy.

- Przez lata w Kole trwała urzędnicza patologia, która nie tylko pozwalała na funkcjonowanie pseudoschroniska „Animal Help”, ale również na umór umieszczała tam ranne, bezdomne zwierzęta, by w sposób zupełnie nielegalny pozbyć się problemu. Od straży miejskiej, po policję, od urzędu miasta, po inspekcję weterynaryjną i okoliczne gminy - sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza, jednak nikomu nie było na rękę wziąć się za ten problem. Z miejsca interwencji wyjechaliśmy przed godziną 3:00 w nocy, by po 4 dotrzeć ze zwierzętami do ośrodka DIOZ. Rozpoczął się nasz pierwszy dzień walki o te w najgorszym stanie - bo to one głównie trafiły do DIOZ. 31 zagłodzonych, zapchlonych, zwyrodniałych, z przewlekłymi, nieleczonymi chorobami psów. Pozostałe 17 w lepszej kondycji trafiło do schroniska. Tylko w jeden dzień wydaliśmy na opiekę nad nimi niebagatelną kwotę ponad 18.000 zł (jest to koszt badań krwi, leków na pasożyty i choroby skóry, terapii przeciwbólowej dla ledwo chodzących psich seniorów, specjalistycznych szamponów i preparatów na choroby uszu i oczu), nie wliczając w to kwoty paliwa zużytego przez sześć samochodów uczestniczących w interwencji - poinformował Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt.

Do zarzutów odniósł się burmistrz Krzysztof Witkowski, który wskazał kilka nieprawdziwych informacji podanych przez DIOZ. - Odnosząc się do ostatnich wydarzeń dotyczących sytuacji piesków znajdujących się na prywatnej posesji w Kole przy ul. Zawadzkiego pragnę wyjaśnić, że jako miasto reagujemy zawsze na każde zgłoszenia dotyczące ewentualnych zaniedbań w stosunku do zwierząt. Wszystkie dokumenty w urzędzie są jawne i zawsze można do nich zajrzeć i je skontrolować. Tutaj deklaruję również pełną współpracę z Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt oraz z każdym zainteresowanym, ponieważ nie mamy nic do ukrycia, a chcemy pomóc. Rozumiem organizację Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt, że emocje biorą górę, kiedy widzi się zwierzaki w takim stanie zaniedbania. Pewnie zareagowałbym podobnie w takim stanie wzburzenia, bo zdjęcia tych piesków również mną wstrząsnęły. Jednakże pewne stwierdzenia dotyczące chociażby miasta Koła nie są ani prawdziwe, ani obiektywne. Ważny w sprawie jest fakt, że wspomniana posesja nie była nigdy żadnym schroniskiem dla zwierząt, a takie informacje pojawiają się w komentarzach. Jest to prywatna nieruchomość na której właściciel przetrzymywał swoje zwierzęta. Pragnę również zdementować informację jaka pojawiła się w relacji jednego z członków organizacji odbierającej psiaki oraz na jej profilu na portalu społecznościowym, że miasto Koło oddawało właśnie tam na ul. Zawadzkiego bezdomne pieski. Jest to absolutna nieprawda. Z pewnością nie w czasie, kiedy ja urzęduję, natomiast co działo się wcześniej, kiedy mnie nie było w urzędzie, tego nie wiem. Ponadto, należy zwrócić uwagę, że zgodnie z art. 34a ustawy o ochronie zwierząt nadzór nad przestrzeganiem jej przepisów należy do Inspekcji Weterynaryjnej. Zgodnie z przepisami burmistrz nie ma żadnych szczególnych uprawnień w kontekście nadzoru nad zwierzętami przebywającymi na prywatnej posesji poza kompetencją do wydania decyzji o czasowym odebraniu zwierząt. Taka decyzja może być podjęta na podstawie informacji uzyskanych od policji, Inspekcji Weterynaryjnej, lub właśnie organizacji społecznej (Komentarz do ustawy o ochronie zwierząt, Legalis C.H.Beck). Warto jeszcze wspomnieć, że w listopadzie 2022 roku posesję tę i pieski kontrolowała Komisja Prawa i Porządku Publicznego Rady Miasta, wraz z pracownikami Powiatowego Inspektoratu Weterynarii i nie stwierdzono żadnych uchybień, a wręcz zapisano w piśmie z dnia 11 stycznia 2023 roku, że: „Na miejscu zastano 39 psów. Zwierzęta były w bardzo dobrej kondycji fizycznej, która nie budziła żadnych zastrzeżeń, miały zapewnioną wodę oraz ochronę przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi […] W kojcach, w których przebywają psy jest utrzymywany porządek”. Pismo podpisał Powiatowy Lekarz Weterynarii. Nie mogę się zgodzić ze stwierdzeniami, że miasto Koło lekceważy problem bezdomności zwierząt. Jako miasto mamy podpisaną umowę ze schroniskiem dla piesków, gdzie przekazujemy bezdomne zwierzaki, lub te odebrane właścicielom i część z tych piesków z ulicy Zawadzkiego właśnie tam trafiło, a ja jako burmistrz wydam decyzję administracyjną o czasowym odebraniu tych zwierząt właścicielowi. Sam często reaguję na zgłaszane mi przez mieszkańców sygnały o bezdomnych zwierzętach. Ostatnio przez kilka dni służby miejskie z udziałem foto-pułapki, na prośbę właścicieli, poszukiwały zaginionego kotka. Mamy również w Kole społecznych opiekunów zwierząt, którzy na co dzień zajmują się dokarmianiem bezdomnych zwierząt karmą zakupioną przez miasto. Przy tej okazji bardzo im za tę służbę dziękuję. Myślę, że warto pobudować w Kole schronisko dla zwierząt (wtedy niepotrzebna byłaby umowa z zewnętrznym podmiotem). Póki co, od lat zabezpieczamy pieski właśnie poprzez umowę z zewnętrznym schroniskiem. Jeśli chodzi o sterylizację miasto Koło prowadzi bezpłatny program sterylizacji zwierząt. Jednakże żadnego właściciela nie jesteśmy w stanie przymusić do tego, aby wykonał zabieg swojemu pupilowi. W 2023 roku przeprowadzono 32 takie zabiegi. Apeluję też do wszystkich, którzy widzą złą sytuację zwierząt o zgłaszanie takich faktów do urzędu miasta, policji lub innych służb - napisał w mediach społecznościowych Krzysztof Witkowski, burmistrz Koła.

Zdjęcia: Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt
Ponad 30 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. ,,Sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza"
Ponad 30 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. ,,Sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza"
Ponad 30 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. ,,Sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza"
Ponad 30 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. ,,Sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza"
Ponad 30 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. ,,Sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza"
Ponad 30 psów przetrzymywanych w nieludzkich warunkach. ,,Sielankowa gehenna trwała pod skrzydłami zaburzonego zbieracza"