Wiadomości

Zamknij

Dodaj komentarz

Sprawa zwrotu opłat za wodę i odbiór ścieków na sesji. „Gdyby pan prezydent chciał, to by to zablokował i dzisiaj mielibyśmy...

11:40, 22.02.2023 Aktualizacja: 10:10, 25.10.2025
Skomentuj Sprawa zwrotu opłat za wodę i odbiór ścieków na sesji. „Gdyby pan...

Temat zwrotu opłat za wodę i odbiór ścieków, tym razem wpolitycznej odsłonie, wrócił na sesję Rady Miasta Konina. Radni Prawa iSprawiedliwości uważają, że za tę sprawę współodpowiedzialny jest równieżprezydent jako organ i właściciel PWiK-u. – Tę współodpowiedzialność trzeba ponieść.Przede wszystkim trzeba ochronić mieszkańców przed ewentualnymi konsekwencjami– mówił Krystian Majewski, szef klubu PiS.

Radny Majewski przyznał, że do niego i jego klubowychkolegów docierały pytania od mieszkańców w głośnej dotyczącej zapłaty różnicyopłat za wodę i ścieki za minione 18 miesięcy.– Ja przyznam, i mówiłem to publicznie, ale też tak uważa nasz klub, żeza tę sprawę współodpowiedzialny jest również prezydent jako organ i jakowłaściciel PWiK-u. I tę współodpowiedzialność trzeba ponieść. Przede wszystkim trzebaochronić mieszkańców przed ewentualnymi konsekwencjami – mówił KrystianMajewski.

– Chcę panu wyjaśnić,że sprawa jest bezprzedmiotowa – włączył się Tadeusz Wojdyński, przewodniczący RadyMiasta Konina tłumacząc, że prezydent już o tej sprawie mówił między innymipodczas ostatniej komisji finansów i infrastruktury. Tłumaczył, że zrobiwszystko, żeby te dopłaty nie były pobierane i na razie nie będą wystawiane fakturykorygujące. – Uważam, że mieszkańcy powinni dostać jasny komunikat, że budżetmiasta poniesie konsekwencje tego sporu, a jest w tej spawie dużo zamieszania imieszkańcy otrzymali dużo sprzecznych informacji w ciągu ostatniego miesiąca. Tęsprawę trzeba na najważniejszym forum w mieście podjąć. My jako klub uważamy,że sektor finansów publicznych powinien ponosić wszystkie koszty nadmiarowe,które mogą ponieść mieszkańcy – mówił Krystian Majewski.

– Przez dwa miesiące zajmujemy się tym tematem związanym zbezprawną działalnością Wód Polskich, natomiast ja bym tak łatwo nie szafowałsłowem, panie radny, że to budżet miasta powinien zapłacić 14 milionów 600tysięcy złotych. Chciałbym, żeby to zrobiły Wody Polskie, ponieważ one złamałyprawo. Natomiast przede wszystkim sytuacja dotyczącą finansowania zaległościczy strat PWiK-u czy brakujących pieniędzy w związku z wyrokiem sądu, toodpowiedzialność zarządu firmy, a nie miasta – mówił Piotr Korytkowski,prezydent Konina. – Aczkolwiek nie uchylam się absolutnie od tego, żeby pomóc mieszkańcom.Już to stwierdziłem, tak jak pan przewodniczący był łaskaw powiedzieć, zrobięwszystko, żeby mieszkańcy nie ponosili tych kosztów. Natomiast proces jestbardzo zawiły i złożony. Jesteśmy jedynym samorządem, który jest w takiej sytuacjiw kraju. Dlatego ten proces musi być należycie przeanalizowany, ale przedewszystkim oparty między innymi o uzasadnienie do wyroku NSA, który było wydany14 grudnia ubiegłego roku. Gdy będziemy to wszystko mieli, przeanalizujemy,zrobimy tak, aby mieszkańcy nie odczuli tego, do czego doprowadziły WodyPolskie.

Zenon Chojnacki, wiceprzewodniczący rady miasta, przypomniał,że o tę sprawę pytał, ale odpowiedźgo nie do końca satysfakcjonuje. – Temat jest o tyle ważny, że pojawiły sięróżnego rodzaju pomówienia, pewnie najłatwiej bić się w cudze piersi, trudniejwe własne. Dla mnie jest rzeczą niepojętą, że mimo sprzeciwu pana prezydenta,braku akceptacji rady nadzorczej podwyżki zaistniały. To jest fakt. Dziwię się,że dzisiaj w przestrzeni publicznej pojawia się takie stwierdzenie, że „ja jakoprezydent nie mogłem”! To nie zupełnie tak. Dokładnie jest odwrotnie. Prezydentma nieograniczoną władzę w przedsiębiorstwie, najważniejszym organem w każdejspółce jest walne zgromadzenie wspólników, a tutaj w spółce PWiK to pan prezydent– mówił Zenon Chojnacki. Zastanawiam się, dlaczego ta decyzja nie zostałapodjęta. Albo pan prezydent nie chciał, albo zaistniały jakieś rzeczy, to sąjedynie domysły. Gdyby pan prezydent chciał, to by to zablokował i dzisiajmielibyśmy zupełnie inną sytuację. Niektórzy na mieście pytają, kto w tymKoninie rządzi – prezydent czy prezes. Ja rozumiem, że pan prezydent.

Według wiceprzewodniczącego Chojnackiego (PiS), Wody Polskienie są jedynym sprawcą tego zamieszania. – Tak naprawdę dzięki Wodom Polskimrodzina konińska mieszkająca w blokach zapłaciła mniej o 500 kilka złotych, a wdomach jednorodzinnych prawie 1000 złotych – mówił. – Właściwie można powiedzieć,że Wody Polskie przyszły w sukurs panu prezydentowi. Ale to są moje takie refleksje.Pewnie pan prezydent się nie będzie z nimi zgadzał.

I rzeczywiście prezydent był innego zdania. – To jest chyba z przekąsem przez pana sformułowane,że Wody Polskie pomogły Koninowi, doprowadzając do tego, że ktoś musi zapłacić14 milionów 600 tysięcy złotych – mówił Piotr Korytkowski. Przypomniał, że torząd PiS zmienił prawo w 2018 roku powołują Przedsiębiorstwo Wody Polskie. – Pozbawiłykompetencji radę miasta, aby ustalać stawki za dostarczanie wody i odprowadzanieścieków. W związku z tym tę kompetencję wyłączną dotyczącą składania wniosku mazarząd przedsiębiorstwa wodociągowo-kanalizacyjnego. Zarząd złożył wniosek,natomiast na zgromadzeniu wspólników miałem przygotowaną uchwałę, aby wciągnąć prezydentado tego procesu. Ja absolutnie nie miałem takiego zamiaru, aby zaaprobować testawki, które były zaproponowane i tej uchwały nie podjąłem. Natomiast kompetencjązarządu jest to, że bierze całą odpowiedzialność związaną z przygotowanymi stawkamina swoje barki. Koniec końców, rok później prezes Szymczak przestał byćprezesem i to jest finał sprawy i odpowiedź na pańskie wystąpienie.

– Moja troska nie była przesadna, nie było w tym najmniejszejzłośliwości. Uważam, że powinien być zachowany pewien porządek – komentowałZenon Chojnacki. – Zgromadzenie manajwiększe kompetencje. Dziwię się, że nie doszło do zablokowania taryf, skoro niegodził się na te podwyżki. Dla mnie jest rzeczą niepojętą, że pan prezes wbrewwoli pana prezydenta mógł je jednak ogłosić.

– Pan przewodniczący wprowadza w błąd radnych i opiniepubliczną, bo absolutnie kompetencją zgromadzenia nie jest podejmowanie uchwałw zakresie taryfy – włączył się w dyskusję wiceprezydent Paweł Adamów. – Ustawamówi wprost, że jedynym podmiotem, który ma jakiekolwiek kompetencje w zakresietaryf jest zarząd, czyli ani zgromadzenie ani rada nadzorcza nie są w stanieustawowo zablokować złożeni wniosku taryfowego, Prezes robi to na własną odpowiedzialnośćfinansową i karną. I takie uchwały zostały podjęte. Pan prezydent nie podjąłuchwały popierającej wniosku taryfowanego, rada nadzorcza nie podjęła uchwały zatwierdzającejtej taryfy. Prezydent nie ma kompetencji, jako właściciel spółki, aby zablokowaćtaki wniosek. Próbował to robić nie podejmując takiej uchwały, nic więcej w tejsprawie nie można było zrobić.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%