Likwidacjaczęści kursów w rozkładach jazdy MZK –to jeden ze sposobów na ratowanie budżetu miasta na 2023 rok. – Nie jesteśmy wstanie utrzymać transportu publicznego na takim poziomie – mówi Paweł Adamów, zastępcaprezydenta Konina. Czeka go na pewno poważna rozmowa z prezes MZK MagdalenąPrzybyłą, która ma w tej sprawie inny pogląd. – Na pewno będę walczyła jak lew– komentuje.
Paweł Adamów przyznaje, że w obecnej sytuacji bardzopoważnie trzeba się zastanowić, co zrobić z transportem publicznym. – Niejesteśmy w stanie go utrzymać na takim samym poziomie w następnym roku –przyznaje. – To znaczy, że jeśli niezredukujemy liczby kursów, to nie zepniemy tego finansowo. Pokazują toprzykłady innych miast, które tną masowo rozkłady jazdy, podnoszą bardzo mocnoceny biletów i to robią ci najbogatsi, a co dopiero takie miasta, które niewykazują jakiegoś wielkiego bogactwa w swoich budżetach, jak na przykład Konin.
– My od początku mówiliśmy, że zabranie samorządom pieniędzyi przekazanie ich w formie ulg podatkowych ludziom do ręki, wiąże się z tym, żemoże będą mieć więcej pieniędzy, ale znikną pewne usługi miejskie. Nie możnaoczekiwać, że po zabraniu 30 milionów rocznie z budżetu miasta, dalej będzieono finansowało usługi na tym samym poziomie. To jest niemożliwe – mówi PawełAdamów. – Czyli na przykład już rzadziej będzie jeździł autobus, nie będziebezpłatny, albo będą droższe bilety. I to chcemy jasno powiedzieć, że tewszystkie potężne problemy finansowe, w które każdego dnia jesteśmy corazbardziej wciągani, są przez politykę centralną. Dostajemy dotacje nainwestycje, ale jeśli nam się zabrało 20 milionów rocznie, to moglibyśmy sobiesami je zrobić. I daje się nam łaskawie po prośbie 5 milionów złotych na jakąśinwestycję, gdzie później się okazuje, że z przetargu wychodzi 10 milionówzłotych. A ten VAT jest specjalnie tak ustawiony, że jest niekwalifikowalny imy nie możemy go rozliczyć, czyli z każdego miliona, którzy rząd nam daje my zwłasnej kasy musimy oddać 250 tysięcy złotych, to jedna czwarta i tak wróci zpowrotem. Finansują to tak naprawdę z pieniędzy, które nam wcześniejzabrali. Nie chcę powiedzieć, że jest tooszustwo, ale jest to nieuczciwe.
Miasto obecnie na transport publiczny płaci około 35milionów złotych. – Ze sprzedaży biletów mamy 3-4 miliony, więc jest to jednadziesiąta, mamy około 120 kierowców więc to na pewno jest duży wydatek osobowy,do tego dochodzą koszty energii elektrycznej i paliwa – mówi Paweł Adamów. – Trzeba się zastanowićnad modyfikacją rozkładu jazdy.
Czy już wiadomo, ile z tych 35 milionów złotych nakomunikację miejską zostanie „obcięte”? – Trudno mi powiedzieć, bo trzebausiąść i się zastanowić. Uważam, że powinno to być zauważalne. Pamiętam jak w2019 roku dosyć poważnie ograniczyliśmy rozkład. Wtedy było 3,9 milionawozokilometrów i zredukowaliśmy o 300tysięcy. Pamiętam, że był to bardzo ciężki okres. Dużo ludzi sygnalizowało, żejednak chcą mieć te kursy. Patrząc, że dzisiaj wozokilometr kosztuje około 8-9złotych, to te 300 tysięcy razy 9 to daje 2,7 miliona oszczędności. Gdybyśmywtedy tego nie zrobili, to byśmy mieli jeszcze większą dziurę.
Na spotkanie z prezydentem została zaproszona MagdalenaPrzybyła, prezes Miejskiego Zakładu Komunikacji w Koninie. Na razie nie byłainformowana o zamierzeniach dotyczących cięć w rozkładach jazdy, a poproszona oprzygotowanie informacji finansowych w kontekście wzrostu cen za paliwo czyenergię elektryczną i szacowanych kosztów na przyszły rok. Takie dane jużzostały wysłane do magistratu. Na pewno rozmowy nie będą łatwe, bo MagdalenaPrzybyła zapowiada, że będzie walczyła jak lew o to, żeby to zadanie własnemiasta, jakim jest zapewnienie komunikacji miejskiej nie ucierpiało. – To niejest tylko moje zdanie, że w sytuacji kiedy mieszkańcy dotknięci są innymipodwyżkami, gdzie paliwo kosztuje bardzo drogo, widzimy przesiadanie się dokomunikacji miejskiej – mówi Magdalena Przybyła. – Właśnie to zadanie miastopowinno zapewniać nie w oszczędnościowym wariancie, tylko nawet i poszerzonym.Widzimy przypływ pasażerów, pełne autobusy. Także po sprzedaży biletów widać,że przybyło nam sporo pasażerów, a jeszcze nie wrócili studenci. Komunikacjanie powinna być w wariancie oszczędnościowym tylko wręcz przeciwnie. To jestszansa, żeby nasi mieszkańcy przetrwali ten trudny okres. Będę o to walczyć!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz