– Sytuacja zwykonawcą jest dość napięta – mówi Paweł Adamów zastępca prezydenta, gdy pytamygo na jakim etapie jest przebudowa zabytkowego Domu Zemełki. – Nie mogęujawniać szczegółów, bo wszystko jest zabezpieczane prawnie z jednej i drugiejstrony.
To z pewnością inwestycja, która jest na liście tychnajtrudniejszych pod względem realizacji. Gdyby wszystko szło zgodnie zpierwotnym harmonogramem, byłaby gotowa w grudniu 2021 roku. A jak wskazujewiceprezydent Adamów, wykonanie tego zadania jest na poziomie 30 procent.
Patrząc z zewnątrz na ten budynek, wygląda na razie tak,jakby go ubywało. – Stroby, ścianyszczytowe mają być rozebrane i wybudowane na nowo. Sytuacja z wykonawcą jestdość napięta – mówi Paweł Adamów. – Nie mogę ujawniać szczegółów, bo wszystkojest zabezpieczane prawnie z jednej i drugiej strony. Na razie wykonawca jestna budowie. Mogę tylko zapewnić, że zabezpieczamy interes miasta, tak jakzawsze. Jest to na pewno trudna inwestycja. Rzeczywiście prace trwają, i bardzodobrze, bo trzeba zabezpieczyć ten budynek przed okresem zimowym.
Więcej szczegółów mamy poznać, gdy zakończą się negocjacjemiasta z wykonawcą. – Cały spór polega na tym, że nie płacimy wykonawcy,ponieważ uważamy, że nie przedkłada nam poprawnych dokumentów. Nie chcemypłacić dopóki nie będziemy mieć pewności, że na przykład kosztorysy sąprawidłowe. Tak naprawdę zapłaciliśmy 10 procent wartości inwestycji i o totrwa cały konflikt, oprócz tego nie jesteśmy zadowoleni z tempa prac – stwierdzawiceprezydent Konina. Wspomina też o „obiektywnych problemach” tej inwestycji,które trzeba uwzględnić w projekcie. – To akurat nie jest wina wykonawcy,poniekąd jest to wina projektu, tylko na etapie jego robienia nie do końcamożna przewidzieć pewne rzeczy, a ten budynek jest nietypowy, zabytkowy,budowany często w technologii niespodziewanej. Okazuje się, że w trakciekolejnych odkrywek trzeba te ekspertyzy poprawiać. Na pewno mamy tutajstanowisko twarde w stosunku do wykonawcy – mówi Paweł Adamów. I powołuje się nainną trudną inwestycję miejską, czyli przebudowę ulicy Kleczewskiej. – Uważam,że dobrze to ostatecznie rozegraliśmy, i tutaj mając te doświadczenia,uzbrojeni w pomoc prawną jesteśmy w stanie tę inwestycję dokończyć – dodajewiceprezydent.
Czy istnieje cały czas obawa, że wykonawca remontu DomuZemełki zrezygnuje? Paweł Adamów odpowiada, że tak. Co wtedy? – Jesteśmy gotowina rozpisanie szybko nowego przetargu, bo liczymy się oczywiście z każdymwariantem. Na razie ta współpraca jakoś się klei i inwestycja trwa, natomiast niejesteśmy w ciemię bici i też mamy swoich prawników i wiemy jak postępować.Jesteśmy poważnym zamawiającym – dodaje wiceprezydent Adamów.
Pojawiają się też ostatnio coraz częściej sugestie, że tenzabytkowy budynek jest w takim stanie, iż może grozić mu zawalenie. Czyistnieje takie zagrożenie? – Odpowiedzialnym za plac budowy jest wykonawca inawet jak zejdzie z budowy, to nie może sobie zejść i pojechać, tylko jego obowiązkiem,i to karnym, jest zabezpieczenie tego placu budowy, żeby nikomu się nic niestało, nawet zabezpieczenie budowy pod kątem tego, żeby warunki atmosferycznenie zniszczyły tego budynku. Jest też nadzór budowlany, który cały czas czuwa idzisiaj nie ma absolutnie zagrożenia, że coś się zawali – mówi Paweł Adamów. –Jest odpowiedzialnością wykonawcy w tym momencie, żeby dbać o bezpieczeństwo imy to egzekwujemy. Myślę, że nie ma się czego obawiać. Tym bardziej, że pracecały czas trwają.
Zgodnie z obecnymi zapisami remont Domu Zemełki ma zakończyćsię z końcem czerwca 2023 roku. Na razie ta data nie została zmieniona.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz