Mycie okien,szorowanie podłóg, szafek, toalet… Każde zbliżające się święta dla gospodyń (ażw 80 procentach te czynności nadal – niestety – spadają na panie!) to czaswypełniony żmudną krzątaniną. Wielkanoc kojarzy się dodatkowo z wiosennymiporządkami. Roboty co niemiara! A może jednak odpuścić? Czy kurz w kątach powinienzakłócać radość ze świętowania? A jeśli tak, to może warto poprosić o pomocfachowców! Na rynku, także konińskim jest coraz więcej firm sprzątających. I cociekawe – coraz więcej gospodarstw korzysta z ich usług, właśnie przedświętami. – W tym czasie mamy sporo zleceń na gruntowne sprzątanie od klientówprywatnych – przyznaje Sebastian Pałasz, właściciel firmy sprzątającej.
Dozadań pracowników firmy sprzątającej należy prawie wszystko. – W ramachposprzątania domu klienci niemal za każdym razem proszą nas o umycie okien (cojest dla nich najbardziej uciążliwym zadaniem), a jeśli jest to domjednorodzinny także o skoszenie trawników i pielęgnację zieleni – mówi panSebastian. – Na porządku dziennym jest też pranie dywanów, kanap, krzeseł,foteli, czyszczenie płytek i fug. W ostatnim czasie takich zamówień trafia donas kilka tygodniowo.
Działającaod 2 lat firma zdobyła już swoich stałych zleceniodawców. – Większość z nichmamy z polecenia – mówi pan Sebastian. – Żadna reklama nie przynosi takichefektów, jak solidne podejście do klienta. Używamy sprzętu z najwyższej półki isprawdzonych produktów. Wykorzystujemy je w zależności od stopnia źródłazabrudzenia, a także w zależności od konkretnego materiału. Płytki czyścimygorącą parą, a nagrzane fugi szorujemy na gorąco szczotką. Dywany najpierwtrzepiemy, potem czyścimy z sierści i włosów, następnie pierzemy. Suchy ipachnący wraca na swoje miejsce.
Czasna sprzątanie uzależniony jest głównie od metrażu powierzchni doposprzątania. – Duże powierzchniezajmują nam kilka godzin, zdarza się że nawet 8 – mówi pan Sebastian. – Alewtedy do pracy jedzie kilka osób. Mniejsze to 3, 4 godziny. Wielu klientówkorzysta z naszych usług regularnie. Mają do nas zaufanie, zostawiają namklucze, idą do pracy, wracają i praktycznie za każdym razem są zadowoleni.Okazjonalni, „świąteczni” klienci też raczej wolą się zająć czymś innym, niżtowarzyszyć nam w sprzątaniu.
Czykażdego stać na taką usługę? – Ceny są zróżnicowane – mówi pan Sebastian. – Zwykłesprzątanie to nie jest droga rzecz. Jeśli dochodzą fugi, czyszczenie płytek, cowymaga więcej czasu i wysiłku, to ceny rosną. Ale w tym przypadku wystarczynawet na 5 lat. Cena za umycie okna to około 20, 30 złotych, za drzwi balkonowe– 35-40. Najdroższe są okna po remoncie. Jest więcej uciążliwych zabrudzeń,chociażby pozostałości farby. U nas każde „podejście cenowe” jest bardzoindywidualne.
Możewięc warto, zamiast się złościć i narzekać na brak czasu, troszkę wcześniejzaoszczędzić, aby choć dwa razy do roku pozwolić sobie na odrobinę komfortu?Bez skakania po parapetach i zdzierania kolan na podłogach!
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz