Region

Zamknij

Dodaj komentarz

Będzie obniżona opłata za deszczówkę? Wiceprezydent spotkał się z przedsiębiorcami

13:14, 02.12.2021 Aktualizacja: 14:40, 26.10.2025
Skomentuj Będzie obniżona opłata za deszczówkę? Wiceprezydent spotkał się z...

Wygląda na to, że na początku przyszłego roku zostanąwprowadzone zmiany w uchwale rady miasta dotyczącej opłaty deszczowej. Wśród nichplanowana jest obniżka stawki, może poniżej 5 złotych (na razie od 1 stycznia2022 ma ona wynieść 5,32 zł) za metr sześcienny wód opadowych i roztopowychodprowadzonych do systemu kanalizacji deszczowej. Taką informację przekazałprzedsiębiorcom wiceprezydent Paweł Adamów podczas spotkania zorganizowanego wPWSZ przez Konińską Izbę Gospodarczą.

– Dyskusja może być gorąca –mówił na początku spotkania Mateusz Kowalewski, prezes Konińskiej IzbyGospodarczej, który przyjął rolę moderatora. Z nastawieniem, że zostanie przez przedsiębiorców„zgrillowany”, przyszedł wiceprezydent Adamów, jednak już po dyskusji, powiedział,że była ona merytoryczna. – Mam wrażenie, że zostało w tym zakresierozwianych dużo wątpliwości – mówił nam wiceprezydent Adamów.

Przepisy dotyczące opłaty deszczowej obowiązują w mieście od1 lipca tego roku i do końca 2021 stawka to 1,62 zł za metr sześcienny,natomiast od przyszłego ma ona wrosnąć do 5,32. Jeden z przedsiębiorców naswoim przykładzie podał, że dla jego firmy łączna kwota w 2021 to 3 tysiące zł,natomiast w przyszłym to już 20 tysięcy złotych. – Czy pan Kowalski z ulicyzałóżmy ulicy Sierpińskiego, który ma domek jednorodzinny i rynny poprowadzonew trawnik ma płacić tak samo jak przedsiębiorca? – tłumaczył AndrzejSzczepański, zastępca dyrektora Zarządu Dróg Miejskich w Koninie. Jak wyjaśniał,obecnie miasto podpisało ponad 250 umów w tej materii, następnych około 100jest procedowanych. – Jako miasto mamy 200 kilometrów systemu deszczowego.Świadczymy tę usługę, do tej pory było to za darmo. Teraz już nas na to niestać – mówił Paweł Adamów. – Nie zgadzam się, że my to przerzucamy na przedsiębiorców,bo obciążamy opłatą deszczową nie tylko przedsiębiorców tak jak to jest w Koleczy w wielu innych miastach, ale także równomiernie na osoby fizyczne. To niejest tak, że tylko przedsiębiorcy muszą ponosić koszty całego systemu. Jest torozłożone na wszystkich mieszkańców, co jest jeszcze trudniejsze politycznie.Ale dzięki temu państwo mogą zapłacić niższą składkę, bo to rozkłada się nawięcej osób. I to cały czas nie jest nawet 30 procent kosztów systemu.

Władze miasta zapowiadają zmiany w uchwale dotyczącej opłatydeszczowej. Po tych kilku miesiącach obowiązywania systemu, rozważane jestobniżenie tej już uchwalonej, czyli 5,32 zł od nowego roku. Mogłoby to byćmniej niż 5 złotych. Miałyby też zostać dopracowane przepisy dotyczące 40-procentowejulgi na zbiorniki retencyjne, a także utrzymanie alternatywnego sposobupomiaru, ale odbywałby się on na koszt przedsiębiorcy. Mateusz Kowalewskisugerował, by zorganizować „warsztatowe spotkanie”, w którym wezmą udziałprzedstawiciele przedsiębiorców i miasta, by wypracować – jak to określił – model„zjadliwy” dla obu stron. – Bo znowu nie dojdziemy do konsensu, a tu konsensusjest konieczny! – mówił Mateusz Kowalewski. Choć jak dodał, nie uda się znaleźćrozwiązania idealnego.

– Myślę, że to dobry pomysł, żeby w wąskim gronie podsumowaćsobie tę sprawę. Dyskusja była bardzo ciekawa – mówił Paweł Adamów, któregozapytaliśmy o tę propozycję KIG. Jak wskazywał, najprawdopodobniej zmiany wlokalnym prawie dotyczącym opłaty deszczowej nie będą wprowadzone na sesjigrudniowej, tylko na początku 2022 roku. – Nawet jak będzie w przyszłym, tozawsze możemy uchwalić, że jeżeli byłaby jakaś zniżka czy zmiana w systemieulg, to wchodzi ona z dniem 1 stycznia 2022. Kiedy odbędzie się głosowanie wsprawie tej uchwały, jest to jest drugorzędne, tym bardziej, że 29 grudnia mamysesję budżetową, więc nie wiem, czy będzie na to przestrzeń – dodał PawełAdamów.

Warto pamiętać, że Konińska Spółdzielnia Mieszkaniowa w marcutego roku wniosła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Poznaniu dwieskargi na uchwały Rady Miasta Konina dotyczące opłaty deszczowej. W maju WSAuznał, że jest przedwczesna, bo przepisy wchodziły w życie od 1 lipca. KSMwniosła więc skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego i ten uznał6 października, że skargi Konińskiej Spółdzielni Mieszkaniowej nie byłyprzedwczesne. Sprawą ponownie zajmować się będzie WSA w Poznaniu. Co gdybyokazał się on niekorzystny dla miasta? Najpierw więc trzeba poczekać narozstrzygnięcie WSA i do tego czasu na pewno opłaty będą naliczane. Kolejnyetap to NSA. – Moje osobiste zdanie jest takie, że powinniśmy rozważyćzawieszenie opłaty do momentu wyrażenia ostatecznego zdania przez Naczelny SądAdministracyjny, żeby nie narażać miasta na jakieś zwroty. Na razie de factotych opłat nie pobieramy, bo fakturowanie odbędzie się głównie na drugą połowęprzyszłego roku. Do tego czasu powinniśmy wiedzieć, czy WSA w Poznaniu rozważypozytywnie czy nie. Osobiście uważam, że negatywne rozpatrzenie tej sprawy byłobypo prostu nieracjonalne, bo te przepisy funkcjonują w dziesiątkach miast odwielu lat i były akceptowane przez wojewodów, Regionalne Izby Obrachunkowe –mówił Paweł Adamów. Ale jak przyznał wykładnia Wojewódzkich Sądów Administracyjnychjest różna. Zapisy zostały zakwestionowane w Rumii i Opolu.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%