– Jesteśmy narodem,który doświadczył ogromnej biedy, wojen, uchodźctwa! Słuchajmy opowieścinaszych dziadków, których też nikt nigdzie nie zapraszał. Wielu ginęło z głodu,mrozu, od kul, opamiętajmy się! – apeluje Damian Kruczkowski, dyrektorMiejskiej Biblioteki Publicznej w Koninie, który wraz z całą załogą włączył sięw akcję pomocy dla uchodźców z granicy polsko-białoruskiej zainicjowaną przez radną miejską BarbaręMusiał.
Dzisiaj, jutro, w sobotę oraz poniedziałek, w godzinachotwarcia biblioteki (a nawet jeszcze przed otwarciem), można przynosić rzeczy, które choć trochę pozwolą ulżyć wcierpieniu marznących w lasach uchodźców. Potrzebne są ciepłe ubrania, kurtki,czapki, skarpety (najlepiej z czystej wełny i nieprzemakalne), środki higieny,izotoniki, odżywcze batony, orzechy, daktyle, podpaski, a także koce termiczne.
– Życzliwa osoba udostępniła mi busa, chciałabym, aby doponiedziałku został zapełniony po sam sufit – mówi Barbara Musiał, inicjatorkazbiórki. – Liczę na waszą empatię, współczucie, współistnienie, partnerstwo wczłowieczeństwie. Są to duże słowa, ale wyobraźmy sobie nasze dzieci marznące wnocy w lesie.
Radna zamierza przekazać dary PCK w Białymstoku, którzy rozdysponująje potrzebującym.
– Odpowiedzieliśmy na apel radnej Barbary Musiał, bo było todla nas oczywiste, że tak trzeba postąpić – dodaje Damian Kruczkowski. – I już teraz chciałbym uprzedzić głupiekomentarze, które mogą się pojawiać w sieci, i już się pojawiają. Świadczą otym, że ogromna część naszego społeczeństwa nie zdaje egzaminu z ludzkości,humanitaryzmu. A przecież żyją jeszcze dzieci, które były uchodźcami w czasieII wojny światowej, żyją dzieci, któresą bohaterami wspaniałej książki, polecam ją w bibliotece „Drugaojczyzna”, kiedy Stalin zezwolił na wywóz polskich dzieci ze Związku Radzieckiego,a przygarnął je maharadża. Nie musiał, ale tak trzeba było, bo tak dyktowało muserce. 200 dzieci znalazło nowy dom. Sytuacja była bardzo podobna do obecnej, botamte dzieci też umierały. Jeśli jest zagrożone życie ludzkie, to naszymobowiązkiem jest je pomóc ratować. Ikomentarze typu „nie myśmy ich tam przyprowadzili, niech się nimi zajmą ci,którzy ich przyprowadzili”, są wysoce nie na miejscu. Na pewno nie mówią nic oszacunku jednego człowieka do drugiego i nie mówią nic o miłości bliźniego do bliźniego. A większość z komentujących jest pewnie ochrzczona, chodzico niedzielę do kościoła, łamie się opłatkiem w ciepłych, sytych, bogatychdomach i tak naprawdę pokazuje, że ma w nosie ubogich i potrzebujących, którzyumierają z głodu lub zimna. Cieszę się, że Barbara Musiał zorganizowała takązbiórkę, my całym zespołem ją wspieramy!I zapraszamy wszystkich!
Pierwsze dary już trafiły do konińskiej biblioteki.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz