W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
OK Yassumi

Aktualności

Znany tancerz „Gleba” na ratunek karpiom z Konina

2016-12-14 18:22:14
Znany tancerz „Gleba” na ratunek karpiom z Konina

Maciej „Gleba” Florek, juror telewizyjnego show You Can Dance, stanął w obronie karpi sprzedawanych w konińskim Kauflandzie. Nagrał również film, na którym widać dziesiątki ryb upchniętych w basenie z niewielką ilością wody. – Przeraziło mnie to, co zobaczyłem – zaalarmował naszą redakcję.

Maciej „Gleba” Florek przyjeżdża do Konina regularnie, bo – jak wiadomo – stąd pochodzi jego żona. Juror You Can Dance wybrał się wczoraj na zakupy do konińskiego Kauflandu i przeraził się patrząc, w jaki sposób sprzedawane są w tym sklepie karpie. – Zobaczyłem basen pełen ryb bez wody – opowiedział w naszej redakcji.

Rozmawiał z pracownikami. Jedna z osób poinformowała go, że to jednostkowa sytuacja i przeprosił za nią. Obiecano dolać wody. – Pojechałem po dwóch godzinach i tej wody w basenie nie było dużo więcej, a ryby pływały w czerwonej galarecie, z krwi, niektóre z nich były poobijane, miały powyrywane płetwy. Nie rozumiem, z jakiego powodu te zwierzęta mają tak cierpieć. Bo są z promocji i kosztują niecałe 9 złotych? To jest dramat – mówi Maciej „Gleba” Florek.

Jak sam mówi, nie jest wegetarianinem i u niego na święta karp jest na stole, ale dziwi się, dlaczego żywe są sprzedawane w sklepach. – Jego smak jest dla mnie w dużej mierze wyznacznikiem świąt, ale nie wyobrażam sobie, żeby karpia kupić w takiej wersji. W pierwszym lepszym markecie można dostać hermetycznie zapakowane płaty – mówi juror You Can Dance. Tym, co zastał w konińskim markecie, zainteresował chociażby Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva! Jednocześnie przyznaje, że karpie w podobnych warunkach sprzedawane są w innych miastach, w innych sklepach. – To jest w ogóle, niestety, problem społeczeństwa, które nie zawsze wie, że pewne rzeczy są niefajne – dodaje Maciej „Gleba” Florek.

Filmik nagrany przez niego krąży w Internecie, bo umieścił go na swoim facebookowym profilu i jest dalej udostępniany.

Jak tę sytuację komentuje sieć Kaufland? – Bardzo dziękuję za wiadomość – usłyszeliśmy wczoraj od przedstawicielki tej sieci. – Postaram się zrobić co w mojej mocy, żeby te karpie godnie sobie tam pływały do czasu zakupu.

Poprosiła, byśmy następnego dnia skontaktowali się w tej sprawie z rzecznikiem prasowym. Niestety, nie udało nam się to mimo kilkukrotnych prób. Od tej samej osoby usłyszeliśmy tylko krótkie: „karpie już dostały wodę”.

Czy to załatwia sprawę?

Marcin Szafrański



Śledź nas na

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:





Kinga
To, że bez wody to jedno, druga masakra dzieje się po wyłowieniu.. Karpie spadają z wagi na ziemię, a na koniec lądują w reklamówce, gdzie umierają powolną śmiercią przez uduszenie ;( te silniejsze dojada do domu, gdzie zostaną zabite ( bo raczej w wannie do Wigilii pływać nie będą)
Dariusz Pietrzyk
Takie działanie zgodnie z ustawą o ochronie zwierząt jest przestępstwem i można za to dostać 2 lata , a w skrajnych przypadkach znęcania się nad zwierzętami nawet 3. W takiej sytuacji należy wezwać policję , powiadomić inspektora organizacji prozwierzęcej , straż miejską . Mamy prawo do zgłaszania przestępstwa. Należy wykonać dokumentację fotograficzną , zabezpieczyć świadków zdarzenia. Musimy reagować na takie rzeczy w sposób stanowczy.
Normalniak
Zamiast karpia możecie jeść schabowe
Magda
Dramat... trzeba miec papkę zamiast mózgu i kamień zamiast serca... jak potem z czystym sumieniem usiąśc do wigilijnego stołu... ludzie, ogarnijcie się, pomyślcie o niewiarygodnym cierpieniu tych zwierząt, gdzie wasza moralność?
klara
Niestety, żyjemy w czasach wszechobecnego dążenia do zwiększania zysku za wszelką cenę. I, co gorsza, nie dotyyczy to tlyko zwierząt (które - może zabrzmi to bestialsko dla wegetarian - mimo wszystko są przeznaczone do spożywania przez ludzi), ale również ludzi. Przecież koncerny farmaceutyczne, czy producenci produktów spożywczych itp. też jadą na jak największy zysk kosztem zdrowia ludzi, a w dalszej perspektywie nierzadko śmierci... zyjemy w przykrych czasach, ale ludzie sami sobie to zgotowali.