Jednobramkową porażkązakończył się pierwszy mecz sezonu w wykonaniu piłkarzy ręcznych Startu. Koninianiemierzyli się na wyjeździe ze Szczypiorniakiem Gniezno i mimo bardzo wyrównanegopojedynku do domu powrócili z zerowym dorobkiem punktowym.
W pierwszej kolejce III ligigrupy wielkopolskiej piłki ręcznej mierzyły się dwa zespoły, które ubiegły sezonzakończyły na sąsiadujących ze sobą lokatach w tabeli. To było widać w trakciecałego spotkania między Szczypiorniakiem Gniezno a Startem Konin.
Choć w ciągu 60 minut grymiały miejsce 2- i 3-bramkowe prowadzenia, to żadnej z drużyn nie udało sięuzyskać większej przewagi. Obie drużyny postawiły sobie twarde warunki inatychmiastowo niwelowały straty, doprowadzając stan meczu do równowagi. W takiwłaśnie sposób zakończyła się pierwsza połowa spotkania, po którejszczypiorniści schodzili do szatni z wynikiem 15:15.
Początkowe fragmentydrugiej części gry dawały nadzieję, że koninianie wreszcie zdominują mecz iodskoczą gospodarzom. Przy 3-bramkowym prowadzeniu Startu, zawodnicy SzczypiorniakaGniezno nie zamierzali jednak rezygnować i nie tylko wyrównali stan gry, aletakże wyszli na prowadzenie. W nerwowej końcówce to zawodnikom z pierwszejstolicy Polski udało się przechylić spotkanie na swoją korzyść, a wpływ na tomiało kilka czynników. – Był to bardzo dobry mecz walki. Żadna z drużyn nieuzyskała wyraźnej przewagi. Kiedy odskakiwaliśmy na 2-3 bramki, to później rywalodskakiwał. Duże znaczenie miały kary. Przez 4 minuty graliśmy w osłabieniu,bodajże od 45. do 49. minuty. Była to trochę kontrowersyjna sytuacja, gdziezawodnik dostał karę i za chwilę otrzymał drugą za dyskusję z sędziami. Graliśmyjednego mniej, co kosztowało nas dużo zdrowia, żeby się jakoś wybronić. Później,w końcówce mieliśmy 3 sytuacje stuprocentowe, ale chyba zaważyło zmęczenie, bobyliśmy w nieco okrojonym, 11-osobowym składzie – relacjonował prezes itrener seniorskiej drużyny, Dariusz Pietrzyk.
Ostatecznie SzczypiorniakBank Spółdzielczy Gniezno wygrał ze Startem 28:27. Dla koninian najwięcejbramek zdobyli Piotr Kołtunowicz i Marcel Urbański (po 8 trafień). Ekipa Startudysponowała w tym meczu głównie dojrzałymi graczami. – Mamy doświadczonychzawodników. Po latach wrócił do nas Krzysiu Skorupiński, jest także ZbyszekJarecki, Janusz Pecelerowicz, wrócił Piotrek Kołtunowicz. Po mału, spokojniechcemy budować drużynę i grać. Nie chodzi tutaj o jakiś spektakularny awans w tymsezonie. Cel jest taki, żeby młodzi zawodnicy z tymi starszymi współpracowali iżeby to jakoś połączyć. Co roku kilku zawodników odchodzi na studia i takgubimy tych chłopaków, bo żaden nie wiąże przyszłości z Koninem – mówił ocelach na bieżący sezon Dariusz Pietrzyk.
Za tydzień szczypiornistówz Konina czeka bardzo trudny mecz. We własnej hali podejmą ekipę LideraSwarzędz, po której szkoleniowiec seniorów Startu spodziewa się kilku wzmocnień.
Drugi zespół z regionu,Hagard Strzałkowo rozegrać miał mecz z Astromalem II Leszno. Spotkanie zostałojednak przełożone na późniejszy termin.
Fot. SzczypiorniakGniezno
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz