– Czy konińska „Czajka” istnieje? –pytał radny wielkopolskiego sejmiku Robert Popkowski. – Mamy tego potwierdzeniei chcielibyśmy takie wiadomości przedstawić – zapewniał, podczas konferencjiprasowej, jaką zorganizował dzisiaj na Placu Wolności. Sugerował, że konińskiewodociągi odpowiadają za niedozwolone odprowadzenie ścieków do JezioraSzmaragdowego.
Radnywielkopolskiego sejmiku Robert Popkowski mówił o sytuacji na ulicy Brunatnej wKoninie, gdzie – według niego – gromadzą się nieczystości komunalne, wydobywającesię ze studzienek. – Jest ich tam na tle dużo, że zrobiono tam potężny przekop wwale, aby mogły grawitacyjnie spływać wprost do Jeziora Szmaragdowego. Przekop,to wiele metrów sześciennych ziemi, który musiał być usunięty specjalistycznym sprzętem.Co ciekawe, tuż przy studzienkach znajduje się przepompownia należąca do spółkimiejskiej PWiK w Koninie. Nie jest to więc działanie incydentalne, ale w pełnizaplanowane i realizowane przez wiele miesięcy, na co mamy zrobioną dokumentacjęfotograficzną – przyznał Robert Popkowski. – To przykład, który nie wydarzył sięnagle. Pokazujemy zdarzenie, które trwa co najmniej od kilku miesięcy, a możenawet dłużej. Byśmy się nie czepiali, gdyby doszło do takiej czy innej awarii,bo one się zdarzają – wtórował mu koniński radny Zenon Chojnacki. – To jestniepokojące, że pod bokiem instytucji odpowiedzialnej za odbiór nieczystości,dzieją się takie rzeczy – dodał.
Panowiezapewniali, że ich interwencja wynika z tego, że to mieszkańcy ich bombardują pretensjamio taki stan rzeczy, a także z troski o środowisko naturalne. Przyznali, że nierozmawiali o tej sprawie z władzami miasta, twierdząc, że sytuacja ta niepowinna być dla nich zaskoczeniem. – Było to działanie zaplanowane, a nie w tensposób powinniśmy radzić sobie z taką awarią – twierdził radny Chojnacki, sugerując,że to wodociągi za nią odpowiadają.
PrzedsiębiorstwoWodociągów i Kanalizacji w Koninie odpiera zarzuty. – Obie oczyszczalnieścieków w mieście działają w sposób prawidłowy i zgodnie z najwyższymistandardami, podobnie, jak przepompownie ścieków. Nie odnotowaliśmynieprawidłowości w działaniu infrastruktury, którą obsługujemy. Nic mi niewiadomo o przekopie do jeziora, a tym bardziej, żeby to było wykonywane przeznas. Może ktoś tam szuka drugiego dna – przyznał rzecznik PWiK-u MaciejNowicki, podkreślając, że oficjalnie nie wpłynęło do spółki żadne zawiadomienieo ewentualnych nieprawidłowościach w tym miejscu.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz