Dzisiajprzed biurem powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa wKoninie przedstawiciele Polskiego Stronnictwa Ludowego mówili o ,,taśmachArdanowskiego”. – Mamy do czynienia z gigantyczną aferą. Jan Krzysztof Ardanowski,minister rolnictwa z PiS, przyznaje, że zagrożenie utraty unijnych pieniędzy jestrealne – mówił Jacek Tomczak, kandydat partii na posła.
PrzedstawicielePSL mówili o wypowiedzi ministra rolnictwa Jana Krzysztofa Ardanowskiego. – Topodsumowanie czterech lat polityki w stosunku do rolnictwa Prawa iSprawiedliwości. Pan minister powiedział prawdę na zebraniu ARiMR-u. Ta prawdazostała nagrana i upubliczniona. Te słowa brzmią tak: „Narasta kryzys. Wnioskirolników rozpatrywane są nie miesiącami a latami. Rolnicy zapomnieli na co jeskładali. Środki publiczne są realnie zagrożone. Nie da się już tego zgonić napoprzedników”. Tak wygląda prawdziwa polityka Prawa i Sprawiedliwości wstosunku do polskiej wsi. Mamy do czynienia z gigantyczną aferą. Minister z PiSmówi jasno: środki z Unii Europejskiej są zagrożone. Ich niewykorzystanie jestpotężne i realne. Rolnicy czekają w kolejkach, ich wnioski nie są rozpatrywanena czas. Według niektórych danych – takie informacje mamy od rolników – trafiłodo nich zaledwie 29 procent środków unijnych. To pokazuje nieudolność ministraArdanowskiego. A niedawno mówił przed kamerami, że jest świetnie, opowiadał, żewieś jest priorytetowa i jak rząd PiS ją wspiera. Okazało się za kulisami, żeto wszystko nieprawda, że to kompletny pic. PiS to fałszywy obrońca wsi. Jesteśmybardzo zaniepokojeni tym co wyszło na światło dzienne. Oczekujemy wyjaśnienia dlaczegoARiMR działa tak jak działa, że te środki nie są na czas wypłacane, że są takpotężne opóźnienia. Będziemy w przyszłości wnioskowali o powołanie komisjiśledczej w tej sprawie – mówił Jacek Tomczak, kandydat PSL do sejmu.
Dlaczegosą takie opóźnienia? – Tysiąc złotych, które obiecuje minister rolnictwa możeotrzyma 5 procent rolników. Bo żeby je dostać trzeba mieć 70 procent strat iplantacja musi być ubezpieczona, co najmniej 50 procent powierzchni upraw. Jeśli tych warunków rolnik nie spełnia todostaje już tylko 500 zł. Najczęściej nie ma ubezpieczonych upraw. Jeżelirolnik ma stratę od 30 do 70 procent i jest ubezpieczony dostanie 500 złotych,jeśli nie jest ubezpieczony to 250 zł. I to jest realna kwota, którą rolnicyotrzymują. Wiemy doskonale, że ubezpiecza się może 2 procent rolników. Ministerzapewniał, że wypłaty będą we wrześniu, a co mamy? Październik. Od wczoraj agencjazaczęła przyjmować wnioski, a jeszcze daleka droga, kiedy rolnicy otrzymają obiecanąpomoc. Pieniądze są zawsze potrzebne, ale teraz bardzo. Trzeba kupić materiałsiewny, nawozy pod zboża ozime – mówiła Bożena Frankowska, kandydatka PSL dosejmu.
– Praca agencji zostaławydłużona, oczywiście kosztem pracowników. Od 3 do 11 października pracuje odgodziny 6.00 do 18.00 oraz w dwie soboty 5 i 12 października (dzień przed wyborami).Po wyborach będą już przyjmować rolników normalnie. Na terenie powiatu konińskiegozostało złożonych 7.500 wniosków suszowych. Aby rolnik mógł złożyć wniosek wagencji musi dołączyć protokół podpisany przez wojewodę, a wojewoda rozwieszaplakaty. Kazimierz Biskupi złożył około 300 wniosków, a wróciło podpisanych100,Rzgów 670 – podpisanych jest 450, Wilczyn 430 – jest 40. To karygodne, bo tylko40 rolników w Wilczyna może złożyć te wnioski – wyjaśniała Bożena Frankowska.
Mówiła też o wnioskachna modernizację. – Rolnicy już nie wiedzą na co składali wnioski. Agencja maobowiązek w ciągu 90 dni go rozpatrzeć, a żąda wielu zaświadczeń, by przedłużyćswój termin. Za czasów rządów Polskiego Stronnictwa Ludowego, kiedy weszliśmydo Unii, uczyliśmy się tego dopiero i nie przekraczaliśmy terminów. I apelujemydo rolników, niech się zastanowią jak szły wnioski, kiedy raczkowaliśmy w Unii,i były pieniądze. Teraz pieniędzy nie będzie do grudnia, bo one już zostały rozdane– mówiła kandydatka.
PSL będzie żądałwyjaśnień od ARiMR-u skąd te opóźnienia, dlaczego rolnicy muszą tak długoczekać, czy dopłaty będą wypłacane i kiedy rozpatrzone zostaną zaległe wnioski?
Po południu od JanaŚledzia, kierownika Biura Powiatowego ARiMR w Koninie, otrzymaliśmy oświadczenieTomasza Nowakowskiego, prezesa Agencji Restrukturyzacji i ModernizacjiRolnictwa. Oto jego niewielki fragment: ,,Kumulacja zadań z jaką w tym momenciemierzy się ARiMR jest niestety wynikiem wieloletnich zaniedbań poprzedników zczasów rządów PO-PSL oraz opóźnień przy wdrożeniu i rozliczeniu ProgramuRozwoju Obszarów Wiejskich 2007-2013 oraz Programu Operacyjnego Ryby 2007-2013.Efektem tych zaniedbań było także późne wdrożenie obecnie rozliczanychprogramów w obszarze perspektywy 2014-2020, co bezpośrednio przełożyło się nakumulację naborów oraz przyjmowanych wniosków’’ – czytamy w piśmie.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz