Górnik Konin podzielił siędziś punktami z Nielbą Wągrowiec. Zgromadzeni na stadionie miejskim przy Podwalu kibice obejrzeli sporo akcji istrzałów swej drużyny. Po raz kolejny zabrakło jednak skuteczności. Spotkanie zakończyłosię jednobramkowym remisem.
Mecz rozpoczął się od lekkiejprzewagi Górnika. Już w czwartej minucie w kierunku bramki Nielby przymierzyłTaras Jaworski. Piłka po jego uderzeniu poleciała nad poprzeczką. Dwie minuty późniejBartosz Zakrzewski główkował wprost w ręce wągrowieckiego golkipera. Minutępóźniej Dawid Przybyszewski zagrał prostopadłą piłkę w kierunku wbiegającego wpole karne Dawida Kalinowskiego. Drugiemu z wymienionych piłkarzy zabrakło niespełnametra do znalezienia się w sytuacji „sam na sam”. W 24. minucie zaatakowalipiłkarze Nielby. W konińskim polu karnym znalazł się Mikołaj Dobrzykowski,który został w ostatniej chwili powstrzymany przez Jakuba Staszaka. W 34.minucie z dystansu spróbował szczęścia Dawid Przybyszewski. Futbolówka poszybowaławprost w ręce bramkarza Nielby. Górnik objął prowadzenie w końcówce pierwszejczęści spotkania. W 40. minucie Taras Jaworski zagrał prostopadłą piłkę doznajdującego się w polu karnym Przybyszewskiego, który był w tej sytuacjifaulowany przez Patryka Soforka. Sędzia wskazał na „wapno”, a stały fragmentgry na gola zamienił mocnym strzałem Taras Jaworski, ustalając tym samym wynikpierwszej połowy na 1:0 na korzyść „biało-niebieskich”.
Koninianie mogli podwyższyćsiedem minut po przerwie. Znajdująca się w polu karnym futbolówka wpadła wprostpod nogi Dawida Przybyszewskiego, który bez namysłu uderzył w kierunku bramkirywali. Zrobił to jednak za lekko i w efekcie z sytuacji obroną ręką wyszedłPatryk Łagodziński. Goście odpowiedzieli dwoma strzałami Rafała Leśniewskiego.Najpierw piłka przeleciała obok słupka konińskiej bramki, a po chwili wpadła wręce Klaudiusza Kurka. Po godzinie gry mogło być, a w zasadzie powinno być 2:0dla gospodarzy. Piłkę przed wągrowieckim polem karnym prowadził KrystianSobieraj, po którego celnym podaniu w sytuacji „sam na sam” znalazł się DawidPrzybyszewski. Po jego strzale piłkę z linii bramkowej wybił Miłosz Brylewski. Serianiewykorzystanych sytuacji Górnika zemściła się w 64. minucie, gdy na strzał zokoło 25 metrów zdecydował się właśnie Brylewski. Piłka ugrzęzła w samym okienkukonińskiej bramki. Było 1:1. W 73. minucie groźny strzał z dystansu w kierunkukonińskiej bramki oddał Rafał Leśniewski. W 79. minucie bardzo dobrze do wybiegającegow kierunku pola karnego gości Mateusza Majera zagrał Sebastian Antas. OsamotnionyMajer zdecydował się na szybki strzał z ostrego kąta, z którym poradził sobiebez problemu bramkarz przyjezdnych. Serca konińskich kibiców zadrżały wdoliczonym czasie gry. Z dystansu przymierzył wtedy Jacek Figaszewski, a piłkaminimalnie minęła się ze spojeniem słupka z poprzeczką bramki Górnika.
Górnik Konin:Klaudiusz Kurek – Jakub Staszak, Bartosz Zakrzewski, Maciej Adamczewski, SzymonBartosik (’74 Maciej Gaszka), Sebastian Antas, Taras Jaworski, Dawid Kalinowski(’53 Mateusz Majer), Dawid Przybyszewski, Krystian Sobieraj (’65 Patryk Olczyk),Paweł Błaszczak (’58 Robert Jędras)
Nielba Wągrowiec:Patryk Łagodziński – Mikołaj Dobrzykowski (’46 Adrian Marchel), Michał Gruszka(’17 Patryk Soforek), Mateusz Rocławski (’82 Łukasz Iskrzyński), RafałLeśniewski, Przemysław Lisiecki, Krzysztof Wolkiewicz, Jacek Figaszewski,Damian Śmigielski (’46 Jakub Kubiński), Adam Gajda, Miłosz Brylewski
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz