W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Szczegółowe informacje znajdują się w POLITYCE PRYWATNOŚCI I WYKORZYSTYWANIA PLIKÓW COOKIES. X
Browar od 01.07.2020 r.

Aktualności

Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa

2019-07-08 14:21:28
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa

Wiesław Steinke (PO) po ponad 12 latach zrezygnował z funkcji przewodniczącego Rady Miasta Konina. Ogłosił to podczas dzisiejszej sesji, gdy miał być głosowany wniosek o jego odwołanie.

Jak wyjaśniał Wiesław Steinke, robi to w poczuciu odpowiedzialności za miasto i jego mieszkańców. – Nakazuje mi to również szacunek do powierzonej mi funkcji w obliczu aktualnej nagonki politycznej wpisującej się w trwającą kampanię wyborczą do parlamentu – mówił. Dziękował za współpracę radnym czterech kadencji, prezydentom Konina i urzędnikom. – Wykonaliśmy wspólnie kawał dobrej roboty, którą mieszkańcy doceniają i pamiętają – mówił. Przedłożył radnym projekt uchwały dotyczący jego rezygnacji. – To jest moje święte prawo, możecie przyjąć moją rezygnację bądź nie, ona i tak będzie ważna – dodał Wiesław Steinke. 18 radnych było za wprowadzeniem tego punktu, a 5 zagłosowało przeciw. Chwilę później jednogłośnie rada miasta tę rezygnację przyjęła. Jak wyjaśniał Tadeusz Wojdyński powołując się na przepisy prawa, w tym zapisy Statutu Rady Miasta Konina, nowy przewodniczący zostanie wybrany na najbliższej sesji. – Tak więc wobec tych zapisów na dzisiejszej sesji nie będziemy dokonywać wyboru przewodniczącego. Wobec tego zamykam sesję, dziękuję za udział – powiedział Tadeusz Wojdyński. Te słowa oburzyły część radnych, bo ich zdaniem sesja powinna być kontynuowana zgodnie z przyjętym porządkiem obrad. Wiceprzewodniczący Wojdyński nie dopuścił jednak radnych do głosu, zgodził się natomiast na wystąpienie prezydenta Konina. Piotr Korytkowski powiedział, że to szczególny moment. – Nikt na początku kadencji nie wyobrażał sobie, że może coś takiego nastąpić – mówił. Jak stwierdził, próba odwołania przewodniczącego z funkcji, jak i to, że pod koniec czerwca prezydent nie otrzymał wotum zaufania i absolutorium „wpisuje się w całokształt działań zmierzających do destrukcji naszego samorządu”. – Odczytuję to jako działanie upolitycznione – dodał. Przyznał, że utożsamia się ze słowami Wiesława Steinke. Prezydent Korytkowski dziękował przewodniczącemu za współpracę. – Z wielkim szacunkiem podchodzę do pańskiej decyzji, niestety jednak jest mi przykro – dodał prezydent Konina. Wręczył przewodniczącemu kwiaty, a obdarowany nie krył wzruszenia, bo w sali sesyjnej dodatkowo część osób biło brawa.

Decyzja o zakończeniu obrad przez wiceprzewodniczącego Wojdyńskiego oburzyła niektórych radnych. Również to, że w obradach nie uczestniczył radca prawny urzędu miejskiego.

– Według mojej wiedzy zostało ewidentnie złamane prawo, oczywiście wyjaśnimy to kierując zapytanie do urzędu wojewody – mówił Zenon Chojnacki. Przyznał, że zgodnie z zapisem statutu miasta w momencie złożenia rezygnacji rada miasta podejmuje uchwałę na najbliższej sesji. – Ale dotyczy to okresu, kiedy rezygnacja złożona jest między sesjami. Nie ma takiego zapisu w ustawie o samorządzie gminnym, a ustawa jest dokumentem wyższym – powiedział nam wiceprzewodniczący Chojnacki. – W ustawie o samorządzie gminnym nie ma zapisu, który by pozbawiał prawa radnych do głosowania w sprawie odwołania czy powoływania przewodniczącego na tej samej sesji. Według mojej wiedzy jedno i drugie głosowanie powinno odbyć się dzisiaj. Obowiązkiem prowadzącego sesję jest doprowadzić ją do końca zgodnie z wnioskiem złożonym przed grupę radnych i tego porządku nikt nie może zmienić poza wnioskodawcami. To jest drugi moment, w którym zostało złamane prawo. Mamy tutaj duży problem. Dodatkowo w całej sytuacji pikanterii dodaje fakt, że podczas tak ważnej sesji jest nieobecny mecenas, który te kwestie powinien wyjaśniać. Uważam, że tu nie chodzi o pewne niechlujstwo. To po prostu poziom gry, na który my się nie godzimy. Jesteśmy oburzeni takim zachowaniem.

Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Wiesław Steinke złożył rezygnację. „W obliczu aktualnej nagonki politycznej”. PiS mówi o łamaniu prawa
Marcin Szafrański

Podziel się

Komentarze

Autor:
Treść komentarza:

Wybierz obrazek na którym narysowany jest dom:




Du gggu
Wykonaliśmy kawałek dobrej roboty hehehe dobry ale kawał hehe, nareszcie nieroby i awanturnicy odchodzą i prezydent wraz ze swoimi poplecznikami z POstkomuny też powinien spadać!
Patyczek W nos
Radca prawny nie przyszedł na sesję, bo tak miało być. Niech PiS nie ma złudzeń. SLD nigdy nie wejdzie w żaden układ z nimi. Był im potrzebny do pewnej zagrywki z panem prezydentem. O ile i to nie jest wspólnie ustalone. Po prostu SLD pokazało, kto tu rządzi. Mają świetnych doradców Z SB. Drodzy wyborcy im nie zależy na dobru miasta tylko na swoim.
Świetna zagrywka SLD iPO
Lewica może się śmiać, jak do jej gry zostało wyciągnięte PiS. Nie miejmy złudzeń. Będzie rządziło PO - SLD. Chodzi o to, że w spółkach miejskich mają pozostać Ci, którzy są. Woń od P. Sybisa i P. Szymczaka oraz ich rodzin. Połowę spółek poświęcili. Reszta ma być nietykalna. Przecież PO świetnie się dogaduje z SLD. Niektórym jej członkom np. P. Uli bliżej do lewicy niż do PO. I kto mówi, że radnym zależy na dobru miasta? Niektórzy niezależni, wcale tacy nie są.
Obserwator
Trzeba mieć nie lada tupet, aby przedstawiciel partii, której najwyżsi funkcjonariusze codziennie łamią prawo, śmiał komukolwiek zarzucać łamanie prawa
niskie ukłony dla rady
Prezio ma dwa wyjścia:Drzeć koty z większością rady lub wykonywać wszystko w uzgodnieniu z radą.Pierwszy wariant to koniec prezia a drugi rozwój miasta i pomoc z budżetu krajowego.-Nic tylko wybierać.Bym zapomniała przy wariancie II trzeba zaPOmnieć że się startowało z PO.


Jesteśmy na: