Wielkopolska Dolina Energii

Zamknij

Dodaj komentarz

Razem walczą o inwestorów

09:50, 20.08.2021 Aktualizacja: 02:42, 25.10.2025
Skomentuj Razem walczą o inwestorów

Choć to oczywiste, że każdy samorząd i jej władzewidziałyby dobrego inwestora u siebie, czasem lepiej działać razem, bo to możeprzynieść efekt w postaci nowoczesnej fabryki i wielu nowych miejsc pracy. Jaktaka współpraca wygląda między naszymi gminami? – Widzimy bardzo duży potencjałw naszym ponad 100-hektrarowym terenie inwestycyjnym znajdującym się w Żdżarach,dlatego nawiązaliśmy współpracę z Koninem – mówi Dariusz Puchała, wójt gminyStare Miasto.

W Koninie największy teren, któryminteresują się inwestorzy, ma około 100 hektarów i znajduje się przy ulicyPrzemysłowej (okolice huty). Nie jest to jednak działka miejska, tylko zarządzanią Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa (KOWR). – Co często skutecznie odstraszainwestorów – mówi Paweł Adamów. Chodzi o tych inwestorów, którzy chcą budowaćszybko, bo przejęcie takich gruntów od KOWR-u trwałoby na pewno kilka lat. Takdługo może być prowadzona procedura. Dlatego miejscy urzędnicy rozmawiają zprzedstawicielami Łódzkiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, by to ona kupiłagrunt przy hucie od KOWR-u. Tym bardziej, że formalnie ma ona pierwszeństwoprzy wykupie takich terenów. W taki sam sposób ma zmienić właściciela działka wKoninie, przy ulicy Kleczewskiej (około 13 hektarów). Może się to stać jeszczew tym roku lub przyszłym. Gdy więc pojawi się chętny inwestor, będzie ją możnaod razu sprzedać.

Jak podkreśla Paweł Adamów, mimo że100-hektarowa działka przy Przemysłowej należy do KOWR-u, to i tak tonajbardziej atrakcyjny teren inwestycyjny Konina. – On ma wszystko – gaz,ciepło, prąd, infrastrukturę drogową – dodaje wiceprezydent. – Chcemy zKrajowego Planu Odbudowy działki uzbroić. Stałyby się takim modelowym gruntem,gdzie mógłby pojawić się inwestor dla nawet 1.000-2.000 pracowników. W Koniniena inwestorach robi też wrażenie to, że przez 10 lat są zwolnieni z podatku odnieruchomości. Jest to rzadkość w samorządach.

Łącznie na terenie Konina jest ponad 300hektarów gruntów, których KOWR jest właścicielem. Na większości z nich mogąpowstać nowe firmy produkcyjne i usługowe. Stąd toczą się rozmowy w sprawieusprawnienia sprzedaży terenów Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa. To napewno ułatwiłoby promocję oferty inwestycyjnej Konina. Potrzebne są jednak taknaprawdę trzy czynniki, które sprawią, że do miasta przyjadą inwestorzy. – Wreszcietrzeba doprowadzić rurę z gazem. Jej brak odstrasza, choć mówi się, że ma byćona za 3 lata. Drugą sprawą jest właśnie uregulowanie kwestii własnościowychgruntów, które są planowane dla przemysłu, tylko trzeba nimi zarządzać poprzezodpowiednie instytucje. Trzecia rzecz to sprawiedliwe ulgi inwestycyjne naterenie całego kraju. Jeśli na Śląsku są dwa razy większe, to siłą rzeczyinwestor wybierze Śląsk – dodaje Paweł Adamów.

Czy to oznacza, że w Koninie jeszcze długonie zobaczymy nowych inwestorów? – Z punktu widzenia mieszkańca może sięwydawać, że nie ma efektów. Moim zdaniem one są. Wystarczy podsumować kilkarzeczy, które się udały. Niewątpliwie to budowa fabryki Johnson Matthey, czylikluczowa inwestycja, która mogła upaść na każdym etapie. Mamy też inwestorów,którzy kupili Elektrobudowę i Fugo, pojawiła się także firma zajmująca sięprodukcją stalowych kul to młynów kulowych – dodaje Paweł Adamów. Kilkaprojektów jest też na etapie końcowym. Waldemar Jaskólski, kierownik WydziałuObsługi Inwestora Urzędu Miejskiego w Koninie, mówi, że w mieście może pojawićsię jeden lub dwóch inwestorów z podobnym potencjałem jak Johnson Matthey.

Niezwykle ważna jest współpraca międzysamorządami, bo duży inwestor u sąsiada to tak naprawdę korzyści dlawszystkich. – Oczywiście w pierwszej kolejności staramy się przyciągać firmy doKonina i pokazywać nasze lokalizacje, ale z całej siły wspieramy też gminęStare Miasto – mówi Paweł Adamów w kontekście około 100-hektarowego terenu wŻdżarach, do kupienia od zaraz, którym interesuje się wielu dużych inwestorów.– Gmina Stare Miasto współpracuje ściśle z miastem w zakresie dużych inwestycjipraktycznie od początku bieżącej kadencji. Widzimy bardzo duży potencjał wnaszym ponad 100-hektarowym terenie inwestycyjnym znajdującym się w Żdżarach,dlatego też nawiązaliśmy współpracę z Koninem – mówi wójt Dariusz Puchała.Podkreślając, że aktywizacja terenubędzie impulsem rozwojowym nie tylko dla gminy czy miasta, ale dla całego regionu.

– W związku z tym zaprosiliśmy do udziału wprojekcie, wszystkich tych, którzy mogą dołożyć swoją cegiełkę i pomóc osiągnąćsukces. Na tej liście są m.in. Agencja Rozwoju Regionalnego, Powiatowy UrządPracy, jednostki samorządu terytorialnego i instytucje otoczenia biznesu. Zuwagi na skalę projektu każdy partner oferuje to, co może uczynić naszą wspólnąofertę jeszcze bardziej atrakcyjną – dodaje wójt. Współpraca z miastem dotyczyprzede wszystkim obszarów, które są i zawsze będą lepiej rozwinięte w mieście.– Należą do nich kwestie szkolnictwa średniego i wyższego, a konkretniekształcenie absolwentów i wykwalifikowanej siły roboczej. Bardzo ważnym iczęsto podnoszonym aspektem przez inwestorów są kwestie kultury, sportu irekreacji. Inwestorzy coraz częściej szukają miejsc, w których ich pracownicymogą różnorodnie spędzać czas – ważna jest dla nich liczba kin, teatrów, boiski hal sportowych, dostępność do terenów zielonych i wodnych – wymienia JanuszFrysiak, zastępca wójta gminy Stare Miasto. – Większa baza noclegowa, liniakolejowa, ale przede wszystkim zaangażowanie wszystkich we wspólny projektpozwala z optymizmem patrzyć w przyszłość. W końcowym rozrachunku każdy małydetal może mieć znaczenie, dlatego realizacja projektu „Industrial Park Poland”przyniesie korzyści całemu regionowi.

Potwierdzeniem tych słów jest równieżwspółpraca Konina i Kazimierza Biskupiego. – Na podstawie wspólnych działań iuzgodnień dotyczących pozyskania inwestora gmina Kazimierz Biskupi przystąpiłado zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego dla terenówpołożonych w obrębie Wieruszew. Dokładnie chodzi tu o były kombinat szklarniowy– podkreśla wójt Grzegorz Maciejewski. Wyjaśniając, że zgodnie z ustaleniami zKoninem został przygotowany teren pod produkcję warzyw na ponad 40 ha i dalszejmożliwości rozbudowy do ponad 100 ha, zgodnie ze zmienionym studium. – Założeniejest takie, aby produkcja warzyw odbywała się w Wieruszewie, natomiastpakowanie i logistyka na terenie Konina, przy ul. Brunatnej – dodaje wójt.Wskazuje też na grunty, które samorządy mogłyby razem promować i rozmawiać zpotencjalnymi inwestorami. To między innymi tereny pomiędzy strefą inwestycyjnąprzy ul. Brunatnej w Koninie, a Wolą Łaszczową w gminie Kazimierz Biskupi. – Obszaro powierzchni prawie 50 ha idealnie wpisuje się w strategię planuinwestycyjnego. Przy możliwości przejęcia tych terenów i fakcie, że leżą one wgranicach administracyjnych naszej gminy – jesteśmy w stanie ponieść kosztyzwiązane z uzbrojeniem tego terenu w niezbędną infrastrukturę techniczną jakdrogi, kanalizację, wodociągi itp. Wszystko po to, aby stworzyć wspólny,jednorodny i wydolny układ infrastrukturalny z sąsiadującą strefą przy ul.Brunatnej. To na pewno przyniosłoby korzyści dla mieszkańców gminy KazimierzBiskupi jak i Konina – mówi Grzegorz Maciejewski. Wskazuje też na współpracę zsąsiednią gminą Kleczew, też związaną z działalnością wydobywczą węglabrunatnego i posiadającą podobną charakterystykę infrastrukturalną. – Plusemjest też to, że właścicielem tych terenów jest jeden podmiot – ZE PAK. Już odpewnego czasu trwają rozmowy pomiędzy Grupą Kapitałową ZE PAK, gminami, jak iŁódzką Specjalną Strefą Ekonomiczną dotyczące znalezienia inwestorówzewnętrznych. Tereny położone przy ul. Biurowiec w Kazimierzu Biskupim, jak iprzy ul. 600-lecia w Kleczewie są uzbrojone w pełną infrastrukturę technicznąjak drogi, kolej, gaz, kanalizację sanitarną, wodociągi, infrastrukturęenergetyczną, telekomunikacyjną, a nawet lotnisko – mówi Grzegorz Maciejewski.– Liczę na to, że prowadzone wspólne działania doprowadzą do wprowadzeniainwestora, który zapewni funkcjonowanie na tym obszarze przemysłu, a co za tymidzie nastąpi ożywienie tych terenów.

A całość terenów przeznaczonych już w tejchwili pod inwestycje na obszarze graniczącym z gminą Kleczew, przywykorzystaniu wspólnej infrastruktury, to ponad 350 ha. – Na to mamy już dwóchinwestorów strategicznych. Natomiast do połowy 2023 roku tereny te powiększonezostaną o kolejne 100 ha – dodaje Grzegorz Maciejewski.

W kontekście takich inicjatyw ważna jestteż baza ofert inwestycyjnych z całej Wielkopolski Wschodniej, na co wskazujeWaldemar Jaskólski. – Dlatego bezwzględnie trzeba kontynuować projektWielkopolskiej Doliny Energii, w formie stowarzyszenia aglomeracyjnego lub teżinnej organizacji na przykład przy ARR. Ten region ma wspólne interesy ihistorię, podobne oczekiwania i potrzeby – dodaje.

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%