„Rowerzysto, przeprowadź rower chodnikiem do przejściadla pieszych” – taka tabliczka pojawiła się przed mostem na Kanale Ślesińskim przynowej drodze pieszo-rowerowej łączącej ul. Staromorzysławską z ul. Jana PawłaII w Koninie. – W ten sposób świetne połączenie, realizowane z budżetuobywatelskiego traci swą użyteczność. Co nam po drodze dla rowerów, skoro dalejmusimy rower pchać? – czytamy na facebookowym profilu Rowerowy Konin. Co na towładze miasta? – Tam ciągle jestprocedowana ostateczna organizacja ruchu, ale rzeczywiście ta tablica niepowinna się tam pojawić – odpowiada Paweł Adamów, zastępca prezydenta Konina.
Ozamontowaniu tabliczki z takim napisem poinformował na swoim profilu w mediachspołecznościowych Rowerowy Konin, zamieszczając przy tym obszerny komentarz podhasłem „To będzie KOMPROMITACJA”. – „Obok tabliczki pojawiły się teżznaki „zakaz wjazdu” i „koniec drogi dla rowerów”. Rowerzyści, jadący w stronęosiedla Laskówiec, nie mają tu możliwości włączenia się do ruchu ogólnego wjezdni (co skądinąd jest słuszne). Wg nowego oznakowania należy z roweru zejśći go pchać po chodniku” – czytamy. – „Napis kieruje do przejścia dla pieszych,które nie stanowi infrastruktury dla rowerzystów i nie można przez nieprzejeżdżać na rowerze. Równie dobrze rowerzystów można by kierować np. donajbliższego promu. Odległość do przejścia przez ul. Skrótową wynosi prawie 250m”.
PrzedstawicieleRowerowego Konina już wcześniej zapoznali się z projektem budowlanym tejinwestycji. – „Wiedząc o tym, jak ułomna ma być organizacja ruchu rowerowego wtym miejscu, w trakcie budowy kilkakrotnie wnioskowaliśmy o dopuszczenie ruchurowerowego na rzadko używanym przez pieszych odcinku chodnika wzdłuż ulicy JanaPawła II, będącym „naturalnym” przedłużeniem nowej drogi oraz o umożliwieniewłączenia ruchu rowerowego w ulicę Skrótową. Rowerzyści byliby tu zobowiązanido ustępowania pierwszeństwa pieszym i jazdy z prędkością pieszych (jeżeli tacyby się pojawili). Nie jest to rozwiązanie idealne, ale skoro droga dla rowerówtu nie powstanie, to dzięki temu rowerem można by legalnie dojechać donajbliższej ulicy. Zapewniłoby to względną spójność sieci rowerowej na wylociez miasta. Apelowaliśmy o to również w trakcie spotkań roboczych z urzędnikami.Ostatnią wiadomość w tej sprawie wysłaliśmy do Zarządu Dróg Miejskich oraz prezydentaPawła Adamowa w ubiegły piątek – odpowiedzi brak. Jak widać, nasze postulatynie zostaną uwzględnione. Zamiast tego powstaje kolejna „śmieszka” rowerowa,która prowadzi donikąd i tabliczka, która kompromituje nasze miasto. Napośmiewisko narażeni będziemy w sposób szczególny, ponieważ rowerami jeżdżą tunie tylko koninianie, ale również np. turyści rowerowi zmierzający do Lichenia.Tak wygląda sieć rowerowa tworzona przez kierowców, której głównym celem jestchyba wyeliminowanie rowerzystów z jezdni, aby nie przeszkadzali w jedyniesłusznym ruchu samochodów. Wyobrażacie sobie tabliczkę o treści: „kierowco,przepchnij samochód do najbliższego skrzyżowania”? Pewnie nie. W przypadkuruchu rowerowego zarządcy przychodzi to bez zmrużenia oka. Warto w tym miejscuwspomnieć, że podobną tabliczkę, sugerującą prowadzenie roweru chodnikiem,prawie uroczyście zdjęto w ubiegłym roku przy obecności mediów z ul. Kościuszkiw Poznaniu w ramach wprowadzania ułatwień dla rowerzystów (wyznaczono pasy wjezdni). Konin idzie w przeciwną stronę i właśnie sobie takie „ułatwienie”zafundował. A do osiedla Laskówiec jak nie można było dojechać ciągamirowerowymi, tak nadal się nie da. Sytuacja ta dobitnie pokazuje, jak wyglądapolityka rowerowa Konina, a w zasadzie do czego prowadzi jej brak. Takiejinfrastruktury rowerowej nie chcemy. Nie zachęca ona do wybrania roweru jakośrodka komunikacji. To zaprzeczenie hasła promocyjnego „Konin Zielone MiastoEnergii”. Konin był iciągle jest miastem smrodzących samochodów. Niestety”.
Dzisiaj na temat zamontowanej tabliczkirozmawialiśmy z Pawłem Adamowem, zastępcą prezydenta Konina. Jak przyznaje, wpełni zgadza się z postulatem Rowerowego Konina. – Rozmawiałem też z Zarządem DrógMiejskich, żeby to było zrobione w taki sposób, żeby rowerzyści nie musieli sięzatrzymywać na drodze, tylko mogli przejechać przez kanał normalnie. ZDM jest wtrakcie procedowania tych propozycji Rowerowego Konina, bo inwestycja niezostała jeszcze odebrana. Tam też ciągle jest procedowana ostatecznaorganizacja ruchu, ale rzeczywiście ta tablica nie powinna się tam pojawić –wyjaśnia Paweł Adamów. – Szczegóły zna ZDM, natomiast uzgodnienie jest takie,że to będzie dostosowane do propozycji Rowerowego Konina. Przez ostatni rokbardzo mocno naciskałem na Zarząd Dróg Miejskich, aby ściśle współpracował zRowerowym Koninem i tych spotkań było sporo.
Jak wyjaśnia wiceprezydent, w ZDM jest też osoba,która kontaktuje się z Rowerowym Koninem. – Znaczną część przesyłanychpropozycji udaje się zrealizować, natomiast wiele też nie, bo siłą rzeczy albobrakuje środków, albo spotyka się to z oporem społecznym innych grup, naprzykład pieszych czy kierowców. Staramy się to wypośrodkować – dodaje PawełAdamów.
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz