Sport

Zamknij

Dodaj komentarz

Ciężki pojedynek z Bartlem. Goiński wygrał niejednogłośną decyzją sędziów

20:53, 23.01.2021 Aktualizacja: 00:40, 21.10.2025
Skomentuj Ciężki pojedynek z Bartlem. Goiński wygrał niejednogłośną decyzją sędziów

Po raz kolejny lubelskagala Suzuki Boxing Night okazała się szczęśliwa dla pięściarza Zagłębia Konin,Mateusza Goińskiego. Reprezentant Polski pokonał po zaciętym pojedynku pięciokrotnegomistrza Czech, Milosa Bartla.

Mateusz Goiński po razczwarty wystąpił na gali Suzuki Boxing Night w Lublinie. Do tej pory trzykrotniewygrywał: raz w 2019 roku z Bułgarem Kristiyanem Nikolovem oraz dwukrotnie wubiegłym roku, z Sebastianem Wiktorzakiem i Chorwatem Petarem Laskurem. Wkolejnej odsłonie boksu olimpijskiego w kategorii średniej do 75 kg Goińskiemuprzyszło się mierzyć z utytułowanym Czechem, Milosem Bartlem.

Pięciokrotny mistrz Czechokazał się zdecydowanie najtrudniejszym z dotychczasowych przeciwników koninianina.Goiński słabo wszedł w pojedynek. Jego ciosy kierowane na głowę chybiały celu,a w dodatku nadziewał się na pojedyncze ciosy kontrujące. Reprezentant Polskiszybko zmienił taktykę i zaczął celować na korpus, dzięki czemu wyprowadziłkilka celnych kombinacji.

Druga odsłona była bardzowyrównana. Sporo było w niej krótkich wymian w zwarciu. Kilka razy bokserZagłębia trafiał na korpus i na twarz, przy czym nie udało mu się uniknąć kilkugroźnych ciosów Bartla. W samej końcówce rundy Goiński był nawet niesłusznieliczony, kiedy otrzymał cios poniżej pasa, po którym przyklęknął na ringu.

W trzeciej rundziekoninianin osłabł, przez co optycznie przeważał Czech. W pierwszej minucie tejodsłony Bartl posłał celny prawy prosty na twarz Goińskiego. Nie brakowało kombinacji,z których pojedyncze ciosy trafiały pięściarza Zagłębia, próbującego jeszcze trafićrywala przed końcem pojedynku.

Ostatecznie sędziowiezadecydowali o wygranej 2:1 Mateusza Goińskiego. Przebieg pojedynku na pewnonie był łatwy w ocenie. A jak na gorąco walkę skomentował polski bokser? – Bardzowymagający przeciwnik, nie bez powodu pięć razy został mistrzem Czech. Postawiłmi bardzo wysoko poprzeczkę, ale na szczęście to ja byłem dziś zwycięzcą –komentował Goiński, który na antenie TVP Sport odniósł się także pozytywnie dowspółpracy z trenerem Walerym Korniłowem.

fot. Mateusz Goiński

Co sądzisz na ten temat?

podoba mi się 0
nie podoba mi się 0
śmieszne 0
szokujące 0
przykre 0
wkurzające 0
facebookFacebook
twitter
wykopWykop
komentarzeKomentarze

komentarze (0)

Brak komentarza, Twój może być pierwszy.

Dodaj komentarz


Dodaj komentarz

🙂🤣😐🙄😮🙁😥😭
😠😡🤠👍👎❤️🔥💩 Zamknij

Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz

0%