Przez długie latanasz region – dzisiaj Wielkopolska Wschodnia – czerpał korzyści z przemysłuwydobywczo-energetycznego, który dyktował warunki nie tylko pracy, całejregionalnej gospodarce, ale również edukacji. Stąd też obecność u nas takichszkół, które w środowisku określaliśmy w skrócie (kolejność przypadkowa):górnicza, hutnicza, budowlanka. Łączyła je wyjątkowa więź z największymi zakładamitj. kopalniami, elektrowniami i pozostałymi firmami im podległymi. W szkolnych warsztatach zdobywali umiejętnościprzyszli górnicy, ślusarze, spawacze, tokarze, elektrycy. ALE CZASY SIĘZMIENIAJĄ
Jak wiemy, postępujące zmiany klimatyczne wymusiły (oby niebyło to za późno) zmianę źródeł energii z kopalnianych na odnawialne – i to nietylko w naszym regionie. I tak oto zaczęliśmy doświadczać transformacjienergetycznej. Ale także i transformacji społecznej. Nowe miejsca pracyniezwiązane zupełnie z przemysłem wydobywczym i powiązane z nimi nowetechnologie, zautomatyzowane procesy wymuszają z kolei od przyszłychpracowników zupełnie nowych kwalifikacji, umiejętności i kompetencji.Dynamicznie zmieniające się w tym zakresie warunki determinują tworzenie nowychkierunków kształcenia.
Już dzisiaj wiemy, że więcej będziemy potrzebować (jużpotrzebujemy) pracowników z umiejętnościami informatycznymi, cyfrowymi, w tymobsługi i serwisowania robotów oraz specjalistyczny zautomatyzowanych maszyn.Czy zatem w warunkach, gdy obniża się w szkołach ustawicznie (choć wszystkodrożeje) wydatki rzeczowe, można oczekiwać dobrego przygotowania przyszłych pracownikówi specjalistów. Czy szkoły branżowe, techniczne sprostają warunkom, jakiewymusza i wymuszać będzie rynek pracy? Czy dla zakładów przemysłowych, którejuż na dobre zadomowiły się w regionie, ale także dla tych przyszłychwykształcimy dobrych pracowników?
To dzisiaj zależy nie tylko od zdolnościmetodyczno-dydaktycznych nauczycieli, ale przede wszystkim ich kreatywności izdolności menadżerskich kierownictwa szkół. I to jak nigdy dotąd.
O tym rozmawiamy z dyrekcją Zespołu Szkół Technicznych wTurku – największej szkoły w województwie, która obecnie kształci już ponad1.800 uczniów.
BEZ BIZNESU NIE MAEDUKACJIBy uczniowie mogli poznać najnowsze oprogramowania,technologie, skomplikowane i zautomatyzowane procesy niezbędna jest współpracaz przedsiębiorstwami, które nie ustępują w podążaniu za szybko zmieniającą sięrzeczywistością. – To podstawa dzisiejszego kształcenia – mówi dyrektor ZSTWioletta Adamiak. Szkoła w Turku stawia na najlepszych, mających bardzo wysokąpozycję w kraju, ale także tych działających na rynkach zagranicznych. To m.in.Sun Garden Polska, InfoBase, Energa, JTI, SIEMENS. Wydawałoby się, żeprzedsiębiorstwa, z którymi szkoła współpracuje to tylko miejsce zawodowychpraktyk dla uczniów. Dyrektor Adamiak wyraźnie podkreśla, że podpisaneporozumienia współpracy z firmami ma dla szkoły zdecydowanie szerszy wymiar. – Każdeprzedsiębiorstwo, które jest naszym biznesowym partnerem to nie tylko miejsceprzemysłowej nowoczesności i to wielowymiarowej, którą poznaje młodzież. Porozumienie,które nas łączy, przekłada się także na działania motywujące uczniów naszejszkoły do nauki. Kilku naszych partnerów jest np. fundatorami stypendiów – mówidalej dyrektor. – Wymienić tu należy np. firmę Energa, która najlepszego uczniaco miesiąc wspiera kwotą 400 zł, a kolejnych dwóch otrzymuje 300 zł. Stypendianaukowe przekazują też: Sun Garden, Flokk sp. zo. o, InfoBase – to lokalneprzedsiębiorstwa.
– Ale to nie tylkosame stypendia – dalej kontynuuje wicedyrektor Andrzej Rossa. Bywa tak, żeprogramowo bezpłatne praktyki zawodowe wiążą się z gratyfikacją dlapraktykantów. Okazuje się, że w ten sposób firmy z jednej strony wspierająuczniów, a z drugiej kształtują wizerunek swojego przedsiębiorstwa jakoprzyjaznego, bezpiecznego i nowoczesnego miejsca pracy. Tak budują relacje zpotencjalnymi, przyszłymi pracownikami. Dbają, aby młodzież swoją przyszłośćzawodową wiązała z miejscem zamieszkania, z ich firmą.
Dzięki tak doskonale układającej się współpracy z biznesemszkoła prezentuje dzisiaj europejskie, zachodnie standardy. Gdyby nie tawspółpraca oraz zaangażowanie kierownictwa i kadry pedagogicznej szkoły wtworzenie wielu projektów finansowanych ze środków UE nie byłoby dzisiaj ażtylu tak nowoczesnych szkolnych pracowni. A ich lista jest naprawdę imponująca.Nie sposób krótko ją całą wymienić. To między innymi: pracownie informatyczne iteleinformatyczne, obrabiarek sterowanych numerycznie CNC, mechatronikiprzemysłowej, obrabiarek konwencjonalnych. – I zapewniam: oprogramowania,maszyny, urządzenia, roboty, w które są one wyposażone to wizytówkanowoczesnych technologii – mówi Daniel Kusz, kierownik praktyk zawodowych. – Możemysię też pochwalić, że jesteśmy tylko jedną szkołą w kraju, która ma wyposażonąpracownię automatyki przemysłowej przez firmę SIEMENS. Podobna pracowniadydaktyczna pod patronatem tej firmy mieści się tylko w murach politechnikilubelskiej.
WSPÓŁPRACA ZAGRANICZNAZdobywanie zawodowych doświadczeń uczniom ZST w Turku napraktykach zagranicznych umożliwia program Erasmus+. Wraz z nauczycielamiwyjeżdżają do Niemiec, Hiszpanii, Włoch, Grecji, Słowacji, Rumunii, Estonii,Turcji. Niezwykle ważna dla szkoły jest przyznana na 5 lat akredytacja, któraumożliwia uczestniczyć w tych praktykach na zasadzie uproszczonych procedur. –To prawdziwe dla nas wyróżnienie. Jak widać wypracowaliśmy już sobie wysokąpozycję jako szkoła – mówi Daniel Kusz.
Szkołę chcą poznać także nauczyciele z Europy. – Podczaswizytowania u nas gości z Hiszpanii, a dokładnie z Sewilli jedna z nauczycielekpowiedziała: w takiej szkole chciałabym pracować choćby rok. Te słowa są dlanas naprawdę bardzo cenne. Potwierdzają sens naszej pracy! – opowiada Kusz.
DODATKOWE KWALIFIKACJEI UPRAWNIENIAAby sprostaćwymaganiom rynku pracy szkoła nie poprzestaje na programowej edukacji.Uczniowie zdobywają także dodatkowe uprawnienia i kwalifikacje.
– Pozwala to na zwiększenie konkurencyjności naszychabsolwentów w ubieganiu się o przyszłe miejsca pracy. Wtajemniczeni doceniątakie certyfikaty jak: operator maszyn CNC – Abplanalp, instalacji sieciteleinformatycznych – CISCO, umiejętności komputerowych ECDL, uprawnieniaelektryczne SEP, spawalnicze – metody TIG i MAG – wymienia z Adamiak.
TO JESZCZE NIEKONIEC…Szkoła wiele już osiągnęła i znana jest nie tylko wpowiecie, województwie, ale także poza granicami kraju. Na wymarzone kierunkiprzyjmowani są uczniowie z powiatów ościennych, ale także i z zagranicy. – Mamynp. uczniów z Ukrainy. Rodzice chcąc zapewnić edukację na wysokim poziomiewybrali naszą szkołę. I to nie są mieszkańcy naszego regionu. Ich miejscemzamieszkania jest właśnie Ukraina – z dumą wypowiada się pani dyrektor.
Na swoich sukcesach nie poprzestają. Plany mają bardzoszerokie, ale jednocześnie realne. Na przykład marzy im się AKADEMIA SIEMENSA’a– pierwsza w kraju. Bazę warsztatowa już mają. I to wystarczającą. Alepotrzebne są fundusze na specjalistyczne, długie i bardzo kosztowne szkoleniadla nauczycieli. To niestety duże wyzwanie. Czy im się uda? Wiele już im się udało.Są wytrwali w dążeniu do celu i bardzo konsekwentni. Zatem…
Brak komentarza, Twój może być pierwszy.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu przegladkoninski.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz