Cztery mecze, cztery zwycięstwa – takiego wyniku nie spodziewali się nawet najbardziej zagorzali kibice konińskiego „Górnika”. Podopieczni Jerzego Banaszaka udowadniają, że są zespołem, potrafią walczyć i warto na nich stawiać.
To było kolejne ważne spotkanie dla biało-niebieskich. W Chełmży czekała ich trudna przeprawa z tamtejszą „Legią”. Podopieczni Jerzego Banszaka od początku mieli przewagę na boisku. Nie potrafili jej jednak wykorzystać. Najpierw przed szansą stanął Arkadiusz Bajerski, potem z bliska nie trafił do bramki Krystian Augustyniak, a po rzucie wolnym wykonywanym przez Łukasza Bilskiego piłka uderzyła w poprzeczkę. Pierwsi gola zdobyli gospodarze.