Maciej Łucyk z Intersport Team Poznań wygrał XX Bieg o Lampkę Górniczą. – Najtrudniejsza była walka z wiatrem – przyznał zwycięzca na mecie. Najlepszym zawodnikiem z Konina okazał się Jacek Andrzejewski z Klubu Biegacza Aktywni Konin.
Dwustu biegaczy stanęło w sobotnie południe na linii startu XX Biegu o Lampkę Górniczą. Po dziewiętnastu latach przerwy, dzięki Adamowi Gapskiemu i Waldemarowi Szygendzie z Klubu Biegacza Aktywni Konin zawodnicy znów mogli ścigać się po ulicach naszego miasta. Przyjechali z całej Polski – kobiety i mężczyźni, juniorzy i seniorzy. Dla wszystkich najważniejszy był cel – dobiec do mety. Trochę z żalem spoglądał na zawodników Ryszard Sławiński, który miał mieć w tym biegu koszulkę z numerem 1. Niestety, kontuzja biodra wykluczyła go z rywalizacji. – Brałem udział w biegu o lampkę górniczą w 1985 lub 1986 roku. Start był przed pałacem sportu, czyli teraz halą „Rondo”. Biegliśmy przez piąte osiedle, potem wiadukt i na Zatorze. To była wielka pętla, 10 km. Jak na tamte czasy, to był duży bieg. Pamiętam dokładnie, że był mróz, chyba minus 6 stopni. Na starcie było około 300 sportowców – wspomina.