Po dramatycznej końcówce „Avans Górnik” Konin zremisował z GKS Dopiewo 2:2. Pewnie po pierwszej połowie zawodnicy i trenerzy cieszyliby się z podziału punktów, po drugiej jednak – pozostał niedosyt. Rywal zdobył dwie bramki już w doliczonym czasie gry.
Gminny Klub Sportowy Dopiewo nie jest wygodnym rywalem dla Górnika Konin. Historia spotkań pokazywała, że nie gra się z nimi łatwo. Świadczą o tym trzy remisy z rzędu w ostatnich pojedynkach między tymi zespołami. Po ubiegłotygodniowej porażce z „Lubuszaninem” Trzcianka podopieczni Jerzego Banaszaka na pewno chcieli pokazać się kibicom z lepszej strony. Tym bardziej że po meczu z Trzcianką w stronę piłkarzy schodzących z boiska padło wiele gorzkich słów.
Co prawda, w sobotnie wczesne popołudnie niewielu sympatyków piłki nożnej przyszło na stadion przy ul. Podwale. Pierwsza połowa spotkania rozpoczęła się od zdecydowanej przewagi gości. Już w 4. minucie stworzyli sobie doskonałą okazję do zdobycia bramki.