Prawdziwy horror z happy endem zafundowały kibicom w Koninie koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin. W trzeciej kwarcie przegrywały już 16 punktami. Potrafiły jednak wrócić do gry, doprowadzić do remisu sześć sekund przed końcem spotkania i zwyciężyć dogrywkę.
„Domeny.pl” Siemaszka to rywal wymagający, złożony między innymi z koszykarek Wisły i Korony Kraków. Trener Tomasz Grabianowski już podczas przygotowań do sezonu mówił, że mogą być groźni. Początek spotkania zaczął się po myśli koszykarek MKS PWSZ Kon-Bet Konin. Prowadziły 14:8, później 16:12. Rywalki jednak szybko zniwelowały różnicę i po pierwszej kwarcie był remis 18:18. W drugiej goście systematycznie, powoli, zaczęli budować sobie przewagę. Natomiast koninianki walczyły z brakiem skuteczności. Nie kończyły klarownych sytuacji i w łatwy sposób traciły piłkę. Do szatni schodziły, przegrywając 32:40.