W meczu 12. kolejki IV ligi „Sparta” Konin podejmowała na własnym boisku LKS Gołuchów. Rywale zajmowali ostatnie miejsce w tabeli. W sobotę okazało się jednak, że to oni byli lepsi i pokonali gospodarzy 2:0.
Goście rozpoczęli bez żadnych kompleksów. Przeprowadzali groźne akcje i tylko dzięki interwencjom Szymona Szymańskiego pierwsza połowa zakończyła się bez bramek. W tej części meczu gospodarze nie potrafili ani razu zaskoczyć golkipera z Gołuchowa.
Po zmianie stron wydawało się, że „Sparta” będzie kontrolowała przebieg spotkania. Kontry w wykonaniu LKS Gołuchów były jednak groźne. Podobnie jak stałe fragmenty gry. Właśnie po rzucie rożnym padła pierwsza bramka. Przy drugiej natomiast Rafał Czapski dał się łatwo ograć napastnikowi gości.
„Sparta” nie wykorzystała nawet kilkunastominutowej przewagi, jeśli chodzi o liczbę zawodników na boisku. Gołuchów w osłabieniu był równie groźny.