W niedzielę po południu „Avans Górnik” Konin pokonał na wyjeździe „Piast” Kobylin. Trzy punkty wywalczone z trudnym przeciwnikiem cieszą trenerów i kibiców. Martwią jednak dwie czerwone karki, które zobaczyli piłkarze „biało-niebieskich”.
W Kobylinie kibice oglądali wyrównane spotkanie. W 30. minucie doskonałą interwencją popisał się Daniel Szczepankiewicz. Sześć minut później bramkarza gospodarzy pokonał Paweł Błaszczak. Jego strzał z voleya z 16 metrów był nie do obrony. Uskrzydleni prowadzeniem „biało-niebiescy” stworzyli sobie jeszcze kilka sytuacji, z których mogła paść bramka. Do szatni podopieczni Jerzego Banaszaka schodzili z jednobramkową przewagą.
Po zmianie stron „Górnik” nadal atakował. W 50. minucie przed doskonałą sytuacją stanął ponownie Paweł Błaszczak. Tym razem obronną ręką z tego pojedynku wyszedł Dominik Sadowski. Cztery minuty później lepszy był napastnik „Górnika”. Lewą stroną ruszył Artur Bednarczyk, podał do będącego w polu karnym Pawła Błaszczaka, a ten z bliskiej odległości zdobył swoją drugą bramkę.