Do takich spotkań podopieczne Tomasza Grabianowskiego przyzwyczaiły już swoich kibiców. Było sporo emocji, walki i nerwowa końcówka. Pierwszą rundę koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin zakończyły na dobrym czwartym miejscu. Mają tylko jeden punkt mniej niż drugie w tabeli Wejherowo.
To było bardzo ważne spotkanie dla podopiecznych Tomasza Grabianowskiego. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że pojedynek z Uniwersytetem Gdańskim zadecyduje o miejscu w tabeli. Przy komplecie publiczności oba zespoły stworzyły wyjątkowe widowisko. A o tym, że drużyny były naprawdę dobrze przygotowane, świadczy fakt, że trener z Gdańska przed meczem bez problemu podał sędziom pierwszą piątkę z Konina, a trener Grabianowski – z Gdańska.
Pierwsza kwarta należała do koninianek. Wygrały ją 19:15. W drugiej – lepiej zagrały rywalki z Gdańska. I to one schodziły do szatni z jednopunktowym prowadzeniem. W trzeciej kwarcie gospodynie odrobiły straty i dzięki celnemu rzutowi Marty Libertowskiej w ostatniej sekundzie tej partii zremisowały 50:50.