Podopieczne Tomasza Grabianowskiego wygrały trzeci mecz z rzędu i zajmuj± pierwsze miejsce w tabeli I ligi. Zwycięstwo nie przyszło im jednak łatwo. – W drugiej kwarcie popełniali¶my proste błędy. W szatni padło jednak kilka ostrych słów. Koszykówka to nasza praca. Musimy być zawodowcami – mówił po meczu trener Grabianowski.
W niedzielne popołudnie MKS PWSZ Kon-Bet Konin podejmował przedostatni w tabeli zespół z Gorzowa Wielkopolskiego. Myliłby się ten, kto uważał, że zwycięstwo koniniankom przyszło łatwo. W pierwszej kwarcie przewagę miały rywalki. Był moment, ze prowadziły już czterema punktami. Gospodarzom udało się wyrównać i zakończyć tę czę¶ć dwupunktowym prowadzeniem.
O drugiej kwarcie koninianki z pewno¶ci± chciałyby zapomnieć. Zabrakło wszystkiego. Celnych rzutów, powrotu do obrony. Rywalki natomiast trafiały wszystko, a rzutami za 3 punkty odskoczyły na dziesięciopunktow± przewagę.
Po przerwie i ostrej reprymendzie w szatni koninianki przejęły inicjatywę na parkiecie. Z dziesięciu punktów przewagi zrobiły się tylko dwa. I w czwartej kwarcie nareszcie kibice mogli cieszyć się z prowadzenia MKS-u. Podopieczne Tomasza Grabianowskiego trzy minuty przed końcem górowały trzema punktami, minutę przed końcem – czterema, a całe spotkanie zakończyło się ich zwycięstwem 73:67.