Pracowity tydzień mają za sobą zawodnicy Avans Górnik Konin. Najpierw w środę bezbramkowo zremisowali ze Spartą Oborniki, a później w niedzielę przywieźli cenne trzy punkty z wyprawy do Leszna. Biało-niebiescy po 25 kolejkach zajmują trzecie miejsce w tabeli.
W środę Górnik zagrał u siebie ze Spartą Oborniki. Zapowiadało się ciekawe widowisko, bo rywale byli na trzecim, a gospodarze na czwartym miejscu w tabeli. Niestety głównym bohaterem spotkania była... pogoda. Deszcz, burza i zimny wiatr przeszkadzały zawodnikom. Po dziewięćdziesięciu minutach na tablicy wyników był bezbramkowy remis. – Dzisiaj my musieliśmy atakować. Drużyna Sparty przyjechała nastawiona typowo na remis. Myślę, że pomogła im w tym też pogoda. W takich warunkach trudno atakować. Graliśmy trochę niedokładnie. W pewnym momencie to wiatr i deszcz rządziły na boisku. Były sytuacje, z których mogliśmy zdobyć gola, zwłaszcza w końcówce pierwszej i drugiej połowy. Cieszę się z remisu, bo mogliśmy też stracić bramkę – mówił po meczu trener Jerzy Banaszak.