Burzliwy mecz z porażką
Inauguracja rozgrywek III ligi przeszła już do historii. I to nie tylko z powodu burzy szalejącej nad boiskiem, ale niewykorzystanych szans przez piłkarzy konińskiego Avansu Górnik, którzy ulegli Polonii 1912 Leszno aż 0:3 (0:1).
[czytajdakej]
Zanim arbiter z Poznania rozpoczął spotkanie, kibice, działacze oraz piłkarze uczcili minutą ciszy pamięć zmarłego trenera Górnika Konin – Mariana Paska, jednego z najwybitniejszych w historii konińskiej piłki. Pierwszą groźną akcję stworzyła drużyna Polonii. Po strzale Tomasza Wiśniewskiego leszczynianie mogli wbić bramkę. Na szczęście, zapobiegł temu Tomasz Ptak. W 21. minucie po faulu Mateusza Augustyniaka zespół Polonii wywalczył rzut wolny z prawej strony pola karnego. Po odegraniu Fabiana Lipca, piłka wpadła wprost na głowę Macieja Gendka, który z bliska pokonał konińskiego bramkarza.
Końcówka pierwszej połowy to dwie dogodne sytuacje Polonii. Jednak za każdym razem refleksem wykazał się Tomasz Ptak. W 44. minucie biało-niebiescy byli bardzo bliscy wyrównania, ale po mocnym strzale, piłkę z linii bramkowej wybił głową jeden z obrońców gości.