ZSGE Medyk Franspol Konin wywalczył awans do finału mistrzostw Polski juniorek. Podopieczne Romana Jaszczaka nie miały sobie równych podczas turnieju półfinałowego rozgrywanego w Katowicach. Czy obronią po raz ósmy z rzędu tytuł mistrza? Okaże się pod koniec czerwca.
W Katowicach okazało się, że w kategorii juniorek „Medyk” nie ma sobie równych. I choć trener Roman Jaszczak trochę obawiał się pierwszego spotkania, obyło się bez niespodzianek. – To był gospodarz turnieju. W grudniu podczas halowych mistrzostw Polski zremisowaliśmy z nimi. Okazało się jednak, że mecz miał jednego bohatera. Zespół z Konina – mówił trener Roman Jaszczak.
W kolejnym spotkaniu piłkarki z Konina zdeklasowały swoje rywalki. W ciągu trwającego 40 minut spotkania (2 razy 20 minut) strzeliły aż siedem goli. KKS Zabrze schodził z boiska z opuszczoną głową. Kolejna potyczka z „Bronowianką” Kraków miała zadecydować o tym, kto zajmie pierwsze miejsce. Piłkarki z Krakowa, podobnie jak „Medyk”, miały za sobą dwa zwycięstwa. – W Katowicach istniał jednak tylko nasz zespół. Gdy zdobyliśmy bramkę na 2:1 oszczędzałem kontuzjowane zawodniczki. By w pełni sił zagrały w finale – wyjaśniał trener.