W ostatniej kolejce ekstraligi kobiet „Medyk POLOmarket” pokonał na wyjeździe „Mitech” Żywiec i zapewnił sobie szósty tytuł wicemistrza Polski. – Zagraliśmy naprawdę dobry mecz, szczególnie w drugiej połowie – mówił po spotkaniu trener Roman Jaszczak.
Trener Roman Jaszczak przyznał, że trochę obawiał się spotkania w Żywcu. Bo statystycznie „Medyk” mógł zająć trzecie miejsce. Gdyby przegrał z „Mitechem”, a Wrocław pokonał „Unię” Racibórz. Na szczęście nic takiego się nie stało. Podopieczne Romana Jaszczaka nie miały problemu z pokonaniem „góralek”. Co prawda, w pierwszej połowie było bardzo nerwowo. Dopiero w 40. minucie, po kolejnej akcji skrzydłem, Anna Gawrońska podała do Natalii Suchorukowej i było 1:0.
Po zmianie stron „Medyk” zagrał wspaniałą piłkę. Koninianki rządziły na murawie. – To było to, na co chce się patrzeć. Futbol, o którym rozmawiamy i który ćwiczymy na treningach. Koncertowo – chwalił swoje piłkarki Roman Jaszczak. Bramki padały po akcjach typowych dla koninianek. Na zmianę Natalia Suchorukowa i Anna Gawrońska pokonywały bramkarkę z Żywca. O sporym pechu mogą mówić inne zawodniczki z Konina. Donata Leśnik uderzała mocno z daleka, Aleksandra Sikora miała swoje szanse, a strzały głową Natalii Chudzik i Sandry Sałaty minimalnie minęły bramkę.