4:1 pokonały u siebie piłkarki „Medyka POLOmarket” zespół MUKS „Praga” Warszawa. Po niemrawej pierwszej połowie przyszła ta lepsza, druga. To ona zadecydowała o wysokim zwycięstwie koninianek.
Do przerwy było 1:1. – Początek był niemrawy. Dziewczyny zbyt pobłażliwie podeszły do rywalek uznając, że zwycięstwo mają już w kieszeni – przyznaje Roman Jaszczak. W 34. minucie niespodziankę sprawiła Sylwia Gorbaczewicz. Z zupełnie przypadkowej sytuacji dla „Pragi” zrobiło się 1:0. – Było to wystarczającą motywacją dla moich zawodniczek, które wyrównały w 43. minucie zdobywając bramkę do szatni. Strzeliła ją w długi róg po ziemi Nina Patalon – mówi trener. Po przerwie był już zupełnie inny mecz.