Podopieczne Romana Jaszczaka nie miały większych problemów z pokonaniem rywalek z Częstochowy. Medyk POLOmarket pokonał u siebie „Gol” 3:0. Chociaż bramek przy ul. Podwale mogło być więcej.
W pierwszym meczu 14. kolejki kobiecej ekstraligi „Medyk” nie dał żadnych szans rywalkom. Już w 18. minucie na listę strzelców wpisała się Anna Gawrońska. Akcję rozpoczęła Hanna Olszańska. Zagrała do Marty Woźniak, ta do Aleksandry Sikory, która zauważyła niepilnowana kapitan konińskiej jedenastki. Gawrońska bez problemu pokonała Karolinę Klabis.
Po przerwie medyczki podwyższyły wynik spotkania. W 53. minucie gola, bezpośrednio z zrzutu rożnego, zdobyła Anna Królikowska. A dziewięć minut przed końcem rezultat meczu ustaliła Symela Ciesielska. – Cieszymy się przede wszystkim z trzech punktów. Licytować się, czy wygraliśmy 3:0 czy 6:0 nie ma sensu. Jestem zadowolony z gry, szczególnie w pierwszej połowie. Wtedy dziewczyny pokazały mądrość taktyczną, przeciwnik się cofnął. Z drużynami, które chcą utrzymać się w ekstralidze, na boisku zostawiają całe zdrowie i walczą z determinacją – gra się bardzo trudno – mówi trener Roman Jaszczak.