Czy konińscy policjanci pobili piłkarza Klubu Sportowego „Avans Górnik” Konin? Tylko za to, że miał na szyi smycz z logo klubu? Kamil Szkolmowski zapewnia, że tak. I zamierza zgłosić sprawę do prokuratury. – Na razie nie wpłynęło do nas żadne zgłoszenie. Jak tylko tak się stanie, będziemy wyjaśniać sprawę – zapewnia Renata Purcel-Kalus, rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Koninie.
Wszyscy pamiętają mecz „Avans Górnik” Konin i „Legii” Chełmża 27 marca. Pod koniec pierwszej połowy chuligani z Konina, nie mogąc zaatakować kibiców z Chełmży, całą swoją agresję skierowali na policjantów. Rannych zostało 21 funkcjonariuszy. Od razu po zajściu rozpoczęło się poszukiwanie i zatrzymywanie sprawców zajścia. Pojawiły się też skargi, że wielu kibiców, którzy byli na meczu, niesłusznie zostało doprowadzonych na komendę. Czy to prawda? Dwiema skargami już zajmuje się konińska prokuratura.
Najprawdopodobniej za kilka dni dołączy do nich trzecia. Skieruje ją Kamil Szkolmowski, zawodnik III-ligowej drużyny „Avans Górnik” Konin. To co nam opowiedział, wygląda jak scenariusz amerykańskiego filmu.