Horror z happy endem. Tak można określić środowe spotkanie koszykarek MKS PWSZ Kon-Bet Konin z „Koroną” Kielce. Po dogrywce podopieczne Tomasza Grabianowskiego pokonały rywalki 77:75 i mogły cieszyć się ze zwycięstwa.
W tej fazie rozgrywek I Centralnej Ligi Kobiet nie ma słabych zespołów. Udowodniły to koszykarki MKS PWSZ Kon-Bet Konin i „Korony” Kielce. W środowe popołudnie przygotowały dla kibiców prawdziwe koszykarskie widowisko. Mecz rozpoczął się po myśli gospodyń. Prowadziły już 16:10. Później jednak seria strat i prostych błędów sprawiła, że rywalki wyrównały, a nawet wyszły na prowadzenie. Dzięki Katarzynie Motyl, która trafiła w ostatniej sekundzie za 3 punkty, to MKS wygrał pierwszą kwartę. W drugiej podopieczne Tomasza Grabianowskiego nie dały sobie odebrać prowadzenia. Bardzo dobrze w tej części zagrała Motyl.